GoldenEye 007 to jedna z najlepszych gier na konsole Nintendo 64, co do tego nikt nie ma najmniejszych wątpliwości. Ten jedenastoletni już klasyk wciąż nie doczekał się godnego następcy, jeśli chodzi o tytuły z agentem Jamesem Bondem w roli głównej. Rozwiązaniem byłby remake, który przybliżyłby młodszym graczom ten hit, a starszym przypomniał chwile nad nim spędzone. Albo jeszcze coś innego... port na XBLA lub PSN?

Magazyn Electronic Gaming Monthly twierdzi, że gra faktycznie miała się pojawić na pierwszym z wymienionych serwisów - usłudze konsoli Xbox 360. Miała, jednak Microsoft zdecydował inaczej. Więcej informacji dostarcza serwis 1UP - według niego, port (przygotowywany przez autorów oryginału - Rare) był już prawie gotowy, od wydania dzieliły go około dwa miesiące ostatecznych szlifów.
Gra byłaby identyczna pod względem grafiki, map i broni jak wersja na N64, ale miałaby rozbudowany tryb multiplayer, korzystający z dobrodziejstw Xbox Live'a. Poza tym, nie pojawiłoby się w niej kilka znanych z pierwszej edycji postaci - ze względu na problemy z licencjami na użycie wizerunków niektórych filmowych aktorów.
Przejdźmy do najważniejszego - powodu, dla którego zrezygnowano z wydania tytułu. 1UP twierdzi, że poszło o pieniądze. Microsoft nie mógł dogadać się z Nintendo w sprawie podziału zysków. "Głównym elementem sporu - jak określiło nasze źródło - było to, czy Nintendo otrzyma jednorazową zapłatę za prawa do gry, czy też raczej część przychodów z jej sprzedaży na XBLA. To drugie wydaje się być sensowne, ale najwyraźniej wyjście z sytuacji nie było takie proste" - pisze serwis, i namawia graczy do wzięcia sprawy w swoje ręce.
A jak wiadomo, w wypadkach, gdy świetny kawałek kodu może przejść koło nosa, nie trzeba dwa razy powtarzać - powstała już odpowiednia petycja, pod którą zachęcamy podpisać się wszystkim, którzy wierzą, że opisywaną tu decyzję można jeszcze zmienić.