Jeżeli chodzi o gry na wyłączność, prym w tej dziedzinie wiedzie Nintendo. Niemniej wygląda na to, że i Sony zamierza wrócić do starych sprawdzonych rozwiązań.
A Xbox? W przypadku konsoli Microsoftu nikt już od bardzo dawna na nic w tym temacie nie liczy. Czy słusznie?
Only on Xbox
Xbox wróci do gier na wyłączność?
Niekoniecznie. Żadnych oficjalnych informacji oczywiście na ten temat nie ma, aczkolwiek są doniesienia nieoficjalne. Ich autorem jest tym razem Jez Corden z portalu Windows Central, który niedawno gościł w podcaście Xbox Two. Przyznał on, że w Microsofcie i Xboxie mają podobno trwać rozmowy na temat potencjału ekskluzywnych produkcji. Tych zielona konsola nie ma od lat, bo z uwagi na zaangażowanie MS w rynek komputerów osobistych, dzieli się wszystkimi grami z PC, aczkolwiek najczęściej nie tylko. Wszak nawet Starfield od Bethesdy czy też Call of Duty od Activision, czyli firm należących do rodziny Microsoftu, wychodziły na PlayStation.
Niemniej sam fakt rozmów, o których mówi Corden, może dawać nadzieję na zmianę polityki firmy:
Pamiętacie, jak mówiłem, że rozważają zmiany w Game Passie? Obecnie trwają bardzo, bardzo, bardzo poważne dyskusje na temat gier na wyłączność. Myślę, że dostrzegają wartość tego rozwiązania. Pytanie sprowadza się do tego, jaką firmą chcą być ostatecznie. Czy chcą być przede wszystkim firmą budującą ekosystem, czy może przede wszystkim wydawcą?
GramTV przedstawia:
Dotychczas Xbox tracił wiele argumentów, które potencjalnie mogły przekonać graczy do zakupu konsoli. Nintendo i Sony przyciągały społeczności produkcjami niedostępnymi nigdzie indziej. Tymczasem we wszystko, co jest na X, możemy zagrać z powodzeniem na PC, który znajduje się na wyposażeniu wielu domostw. Niemniej niedawne zmiany na szczycie, w następstwie których CEO Xboxa została Asha Sharma, dały nadzieję na zmianę. Szczególnie, że sama Sharma odpowiedziała nawet na wpis jednego z fanów domagających się większego wsparcia xboxowego ekosystemu, także poprzez exclusive’y, wysyłając krótkie “Słyszę Cię”.
Niby nic, ale jednocześnie rozbudziło to nadzieje społeczności. Wszak w przeszłości Microsoft potrafił już stawiać na gry na wyłączność, a pudełek z charakterystycznym symbolem Only on Xbox nie brakowało. Dość powiedzieć, że do dziś w Fable 2 czy też niektóre części serii Gears of War zagramy jedynie na sprzęcie giganta z Redmond.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Pytanie jest, co chcą robić. Sprzedawać gry czy sprzedawać konsole. Ekosystem. Firmy takie jak Microsoft podobnie jak Apple chcą nieraz zamknąć użytkownika w swoim środowisku. Zresztą Sony i Nintendo też to robią. Ale Microsoft jest dużo większy i ma większy potencjał.
Jeżeli ich cel to sprzedawać gry i na tym zarabiać, to w zasadzie lepiej porzucić Xboxa i skupić się na tym. Niech inni martwią się o ceny sprzętu itp. Ale z drugiej strony - karmisz swoją konkurencję.
Jeżeli cel to stworzyć śodowisko to Xbox + exy. Przy czym jedna ważna rzecz - exy powinny być robione na podobnej zasadzie jak robi Sony. Sony ma swoje koniki. Jak np. mieli Move, PSVR, mają kontroler z panelem dotykowym i haptic feedback. Kontroler ma spust który może być kontrolowany przez grę. Np. w grze wyścigowej jak zjadę z drogi to gaz drga dając wrażenie że gonię po wyboistym terenie. W Returnal niektóre bronie miały 2 stopnie strzelania i zamiast wymagać 2 przycisków - spust naciskałeś do połowy a potem musiałeś trochę mocniej pociągnąć by wskoczył drugi poziom strzału. Fajne. W Ghost of Tsushima miałeś wywoływanie wiatru, pokłon czy schowanie miecza pod panelem dotykowym jako gesty. Podobne gesty były w ostatnim średnio udanym Killzone by kontrolować robota itp.
Nintendo robi to samo. Ich kontrolery mają różne funkcje. W tym obecne mogą być używane jako mysz. Jest też pro kontroler. To co używam zależy co aktualnie robię i gdzie jestem. W pociągu nie rozkładam się ze wszystkim, trzymam konsolę w ręku. W domu na lenia moge położyć ekran gdzieś wygodnie i wziąć kontrolery do ręki albo zadokować do telewizora, usiąść wygodnie i zwyczajnie machnąć sobie sesyjkę na telewizorze z pro kontrolerem w ręku.
Pytanie co unikalnego Microsoft może zaoferować. Żeby ex miał jakiś większy sens. Żeby był sens kupować ich konsolę z innego powodu niż "nie wydaliśmy tej gry na PS-a."