Assassin's Creed - kronika druga

Hakken
2007/12/01 18:00

Wczoraj opowiadaliśmy wam o chrześcijanach, dziś więc przyszedł czas na drugą stronę konfliktu, czyli mahometan. Z dzisiejszej opowieści będziecie mogli dowiedzieć się czegoś o kilku najważniejszych sektach islamu oraz oczywiście o samych asasynach. Kim byli, do czego dążyli? Posłuchajcie sami.

Assassin's Creed - kronika druga

Mam wam opowiedzieć o Ziemi Świętej? O starciach z niewiernymi? To długa historia i nie wiem, czy starczy mi na nią tych zimowych wieczorów, które mi jeszcze pozostały. Stary już jestem i szybko się męczę. Skoro jednak tak ładnie prosicie, opowiem wam jak to wojowałem z Saracenami, u boku króla Ryszarda, nim znalazłem spokój i zostałem mnichem.

Opiszę wam najpierw mahometan, kim są i skąd się wzięli, bowiem bez tego moja historia byłaby niepełna, wręcz niezrozumiała. Albowiem tylko znając tych ludzi można pojąć, jak ciężką mieliśmy z nimi przeprawę. Dziwicie się szacunkowi w mym głosie? Oczywiście, że ich podziwiam. Są... byli moimi wrogami, ale walcząc z nimi, obserwując ich, a nawet goszcząc u nich musiałem nabrać do nich szacunku. Myślę, że i wy go nabierzecie po tym co ode mnie usłyszycie.

GramTV przedstawia:

Pełen tekst znajdziecie tutaj. Więcej artykułów Weekendu z Assassins Creed znajdziecie w tym miejscu.

Komentarze
20
Usunięty
Usunięty
08/12/2007 14:02

Ta bogata historia w bardzo interesującym skrócie pozwoliła mi się dowiedzieć kilku fajnych rzeczy.

Usunięty
Usunięty
07/12/2007 08:12

Fajny tekst naprawdę jestem pod wrażeniem

Curtiss
Gramowicz
02/12/2007 16:30
Dnia 02.12.2007 o 15:47, Bond1 napisał:

Hmm...zastanawia mnie, dlaczego Curtiss jako Arab przedstawia Chrześcijan w złym świetle np. "Ich ciasnota umysłowa w sprawach religii jest absolutnie niezrozumiała", "I chociaż ich wiedza i horyzonty są silnie ograniczane przez ich niedorzeczną wiarę,..", "Baronowie, ich elita rządząca, to w większości źle wychowani, niewykształceni i nieokrzesani osiłkowie.". Zaś jako Chrześcijanin przedstawia Arabów w bardzo dobrym świetle np. "Dziwicie się szacunkowi w mym głosie? Oczywiście, że ich podziwiam", "Jeżeliś ich gościem, to przyjmą cię jak brata, nawet gdy ujrzą w progu swego największego wroga." Czy naprawdę Arabowie nie mieli do Chrześcijan żadnego szacunku? Dlaczego więc chrześcijanie tak chwalą Arabów? Być może to prawda, Arabowie byli bardziej wykształceni, mieli większą wiedzę o świecie niż Europejczycy, ale wierzyć mi się nie chce, że "ciaśni, ograniczeni europejscy rycerze" przyznaliby to...

;P, ciesze sie że ktoś to zauważył. Częściowo to kwestia zabawy konwencją, częściowo taka była prawda. Na koniec powiem tylko że takie reakcje obserwuje się u ludzi którzy mają kompleksy na czyimś punkcie, a nie ukrywajmy, nasz "stary" krzyżowiec był zakompleksiony po zetknięciu sie z Tamirem.Osobiście ubolewam nad upadkiem oświeconego islamu. Bardzo niewiele pozostało z wspaniałej kultury jaka byli za czasów Fatymidów i Saladyna, myślę że nastąpiło odwrócenie ról. Dla nas to dobrze, dla krajów bliskowschodnich źle.Starałem sie ukazać pewne zjawiska i mechanizmy tamtych czasów, mam nadzieje, że mi się to udało.




Trwa Wczytywanie