Na Mass Effect czekają chyba wszyscy posiadacze Xboksa 360, którzy nie mają nic przeciwko sporej ilości elementów RPG, akcji osadzonej w dalekiej przyszłości, bogatej fabule, pięknej grafice, oryginalnemu systemowi dialogów... Można by tak długo. Mamy jednak niewesołą wiadomość dla tych z nich, którzy mieszkają w Singapurze - organizacja Media Development Authority of Singapore zdecydowała, że nie wyda pozwolenia na dystrybucję gry w tym kraju.

Tamtejsza gazeta The Straits Times napisała, że decyzję podjęto w związku z obecnością w grze "sceny seksu pomiędzy ludzką kobietą a obcym płci żeńskiej" (pisaliśmy o tym wcześniej). Artykuł wspomina również, że taki obrót sprawy wywołał oburzenie wśród lokalnych graczy.
Od siebie dodamy, że uczestniczący we wspomnianej scenie przedstawiciel gatunku Asari nie jest płci żeńskiej, gdyż taki podział u nich nie występuje - są oni po prostu podobni do ludzkich kobiet. Tyle, jeśli chodzi o kwestie techniczne ;)
To nie pierwsza tego typu decyzja wspomnianej organizacji - w Singapurze nie pojawiła się np. druga część serii God of War na PS2 (również zbytnio obnosząca się z nagością) oraz FPS The Darkness, który zawinił obrażaniem religii.
Premiera Mass Effecta w Stanach Zjednoczonych już za pięć dni, chociaż część sklepów złamała ustaloną przez wydawcę datę premiery (to ostatnio popularne) i spora liczba Amerykanów cieszy się grą już od jakiegoś czasu. Debiut tytułu w Australii zaplanowano na 22 listopada, a w Europie - dzień później.