Nawet najlepszym zdarzają się wpadki - to oczywiste. Na rynkowej sinusoidzie pod kreską tym razem znalazło się THQ, którego ostatnio wydane tytuły sprzedawały się gorzej, niż przypuszczali specjaliści firmy z działu marketingu. Na reakcję szefostwa spółki nie trzeba było długo czekać.

Wraz z niepomyślnym raportem finansowym pojawiło się oświadczenie o przesunięciu dat premier trzech tytułów THQ. Destroy All Humans: Path of the Furon na Xboksa 360 i PS3, Frontlines: Fuel of War na nową konsolę Sony i deBlob na platformy Nintendo miały ukazać się w pierwszym kwartale 2008 roku. Teraz termin ich wydania jest bardzo rozległy - rok fiskalny 2009, rozpoczynający się wraz z 1 kwietnia 2008.
Tylko Frontlines w wersjach na PeCety i Xboksy 360 uchroniły się przed premierowym poślizgiem. Choć i to oczywiście nie jest jeszcze przesądzone - w raporcie nie było po prostu mowy o tych wydaniach. A właściciele THQ komentują to całe wydarzenie bardzo standardowo. "Wierzymy, że dodatkowy czas pozwoli nam stworzyć najlepsze gry dla naszych klientów" - mówią. Oby.
Tymczasem analitycy rynkowi uspokajają nastroje twierdząc, że to tylko chwilowy kryzys firmy. Michael Pachter podkreśla, że THQ dysponuje w swych planach wydawniczych kilkoma silnymi pozycjami, co uchroni ją przed dłuższym regresem.