Red Dead Redemption 2 od lat uchodzi za jedno z największych osiągnięć branży gier. Nie wszyscy jednak podzielają ten entuzjazm.
Choć Red Dead Redemption 2 od ośmiu lat cieszy się niemal powszechnym uznaniem graczy i krytyków, najwyraźniej internet nie składa się wyłącznie z fanów westernu od Rockstar Games. Jeden z redaktorów serwisu Polygon opublikował tekst, w którym stwierdził wprost, że produkcja jest... „fatalną grą”. Postanowiliśmy przyjrzeć się jego argumentom i zastanowić się, czy mamy do czynienia z autentycznym przekonaniem, czy może po prostu wyjątkowo skutecznym clickbaitem.
Red Dead Redemption 2
Red Dead Redemption 2 – za dużo realizmu, za mało zabawy?
Autor podkreśla, że nie zamierza prowokować dla samej prowokacji. Wręcz przeciwnie – przyznaje, że był ogromnym fanem pierwszego Red Dead Redemption oraz Grand Theft Auto V, dlatego z wielkimi nadziejami czekał na kolejne dzieło Rockstar Games. Paradoks polega na tym, że jednocześnie nie kwestionuje jakości wykonania gry. Chwali fabułę, bohaterów, oprawę graficzną i niezwykłą dbałość o detale. Problem widzi gdzie indziej – jego zdaniem twórcy zbyt mocno postawili na realizm kosztem przyjemności z rozgrywki.
Jako przykłady wskazuje długie animacje przeszukiwania szafek, powolne polowania wymagające cierpliwego tropienia zwierzyny czy jazdę konną, która według niego bywa nieprecyzyjna i frustrująca. W jego opinii wszystkie te elementy robią ogromne wrażenie od strony technicznej, ale nie sprawiają, że gra staje się bardziej satysfakcjonująca.
Szczególnie dużo emocji wywołał fragment, w którym autor stwierdził, że współcześni gracze mają coraz krótszą zdolność skupienia uwagi, między innymi przez popularność krótkich materiałów wideo i ogrom dostępnej rozrywki. Jego zdaniem właśnie dlatego Red Dead Redemption 2 przekracza granicę, za którą realizm zaczyna przeszkadzać w czerpaniu przyjemności z gry.
Nie wszystkim spodobała się ta sugestia. Pod artykułem szybko pojawiło się kilkadziesiąt komentarzy. Wielu czytelników nie zgodziło się z opinią redaktora, a szczególną krytykę wywołał właśnie fragment dotyczący skracającej się koncentracji odbiorców.
GramTV przedstawia:
To najbardziej przygnębiający i najbardziej defetystyczny argument, jaki czytałem od bardzo dawna. Nie. Uważam, że sztuka powinna rzucać nam wyzwania, a nie podporządkowywać się naszym najgorszym nawykom.
To dobrze pokazuje, że dla jednych Red Dead Redemption 2 jest przykładem zbyt wolnego i przesadnie realistycznego projektowania gier. Dla innych właśnie ten powolny rytm, dbałość o detale i konsekwencja w budowaniu świata sprawiają, że produkcja Rockstar Games uchodzi za jedno z największych osiągnięć w historii interaktywnej rozrywki.
Redaktor zwraca uwagę również na mechaniki, które jego zdaniem niepotrzebnie spowalniają rozgrywkę. Wymienia długie animacje przeszukiwania szafek i podnoszenia przedmiotów, czasochłonne polowania czy mało precyzyjną jazdę konną. Co ciekawe, ani przez moment nie podważa jakości wykonania gry, nazywając Red Dead Redemption 2 jednym z największych osiągnięć technologicznych w historii branży. Jego zdaniem problem polega jednak na tym, że imponujący realizm zbyt często bierze górę nad zwykłą przyjemnością z grania. A jakie jest wasze zdanie? Dajcie znać w komentarzu.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
A ja się nie będę bulwersował z powodu takiej opinii. Mi się gra podobała. Każdy ma inny gust i to jest spoko.
dawid19935
Gramowicz
Dzisiaj 19:07
Coś w tym musi być bo jeśli popatrzymy na statystyki to bardzo mały procent graczy ukończył RDR2. Ja osobiście też wolę pierwszą część Red Dead Redemption. Nawet przeszedłem ją na Series X jeszcze raz końcem 2025 gdy Rockstar dał darmowy remaster dla posiadaczy wersji na Xbox 360.