Jedna z ciekawszych produkcji zarówno na PS3 jak i Xboksa 360, Army of Two, trafi na półki sklepowe dopiero w 2008 roku. Tak zarządziło Electronic Arts, wydawca gry.

Powód? Potrzeba doszlifowania produktu: "Army of Two ma potencjał do stania się dłuższą marką EA - dlatego tak ważne jest dopieszczenie pierwszej części" powiedział Frank Gibeau, szef EA Games.
Ten krok Elektroników skomentował analityk przemysłu growego, Michael Pachter. Według niego, gra mogłaby przynieść EA w 3 kwartale tego roku podatkowego 54 USD mln zysku, a w sumie firma mogłaby liczyć na zysk wysokości 1,6 miliarda USD. "To dla nich ważna gra, skoro myślą o marce. To nie powinno uderzyć w EA, ale giełda zawsze jest przewrażliwiona" - powiedział Pachter.
Czy tak naprawdę chodziło o polerowanie tytułu? Czy może o zbyt silną konkurencję i EA nie chce się pchać do zatłoczonej, świątecznej windy blocbusterów? W ten sposób poczeka na okres poświątecznej posuchy, w której o wiele łatwiej będzie zaskarbić sobie, miejmy nadzieję zasłużoną, uwagę mediów.