Obozy treningowe, godzina policyjna, kliniki odwykowe? Nie pomogły. Kolejnym pomysł na walkę z uzależnieniem od gier wideo i Internetu, zakaz posiadania na terenie kampusów własnych komputerów przez studentów pierwszego roku, także nie wypalił.

"Tak naprawdę, ban nie zaowocował pożądanym rezultatem. Badania wykazały, że większość osób grających przez sieć i surfujących po Internecie w kafejkach znajdujących się w pobliżu kampusu, to "świeżaki". Według ankiety przeprowadzonej wśród 15 studentów, większość z nich po skończeniu pierwszego roku kupiło sobie komputery i zaczęli spędzać więcej czasu na grze. 12 z 15 oblało egzaminy przynajmniej raz, a 9 podaje chęć grania jako główny powód zakupu PC. Badania wykazują także, że duża ilość chłopców ma obsesję na punkcie Internetu" - donosi serwis china.org.cn.
Dość dziwne są podstawy tych badań. Chiny mają 1319175346 obywateli, a badania zostały przeprowadzone na 15... Hmmm. W każdym razie z góry było wiadome, że zakaz zostanie w jakiś sposób ominięty przez studentów. Gry vs nauka - 3:0.