Poza firewallem: komiksy

Lucas the Great
2007/09/03 23:23
9
0

Dziś kolejna porcja zeszytów złożonych z komiksowych stripów. Niedawno ukazał się bowiem siódmy zbiorek przygód Calvina i Hobbesa, tudzież następny zestaw przygód Garfielda... a w zasadzie Odiego, bo to właśnie owego głupiego psiaka Jim Davis uczynił tym razem głównym bohaterem.

Poza firewallem: komiksy

Bill Watterson - "Calvin i Hobbes: Atak obłąkanych, zmutowanych śnieżnych potworów zabójców"

Oto kolejna gratka dla wielbicieli Calvina i jego druha Hobbesa. Miłośnicy i miłośniczki satyrycznego komiksu Billa Wattersona znów mogą rozkoszować się przygodami swoich ulubieńców. Jeżeli zaś ktoś jeszcze po owe książeczki nie sięgnął, to ma właśnie znakomitą okazję, albowiem owa - siódma już - część jest bezsprzecznie najlepsza z dotychczas wydanych. Przypomnijmy, że dotąd nakładem wydawnictwa Egmont ukazały się: Calvin i Hobbes, Coś się ślini pod łóżkiem, Jukon czeka!, Dziwadła z obcej planety, Zemsta pilnowanych, oraz Rozwój nauki robi "brzdęk". Lektura każdego z tych komiksów groziła hiperwentylacją ze śmiechu.

Pełen tekst znajdziecie tutaj

Bill Watterson -

Jim Davis - "Odie bez smyczy. Garfield wypuszcza psa"

Otrzymujemy dość niezwykły album z serii traktującej o rudym, grubym, a także wyjątkowo zgryźliwym i cynicznym kocurze - ulubieńcu wielkiej rzeszy czytelników i czytelniczek. Album ten opowiada bowiem o stworzeniu, za którym nasz koci bohater bynajmniej nie przepada, aczkolwiek chyba już nie wyobraża sobie bez niego życia. Mowa tu, oczywiście, o przygłupim, wiecznie śliniącym się i ślepo wiernym Jonowi piesku Odie.

GramTV przedstawia:

Jak jednak sam Garfield zaznacza na wstępie, choć spuścił psa ze smyczy, to my, czytelnicy, nie możemy zapomnieć, kto tu jest prawdziwą gwiazdą. Bądźcie spokojni - nasz złośliwy rudzielec nie da o tym zapomnieć. Komiks stanowi właściwie zapis kolejnych upokorzeń nieszczęsnego Odiego, chociaż przyznać trzeba, że czasami w zaskakujący sposób udaje mu się odgryźć, czy też raczej utopić winowajcę w swej ślinie. Jako że z uporem konesera wysublimowanej kuchni raczy się on wodą z klozetu, Garfield tym bardziej radością nie tryska.

Pełen tekst znajdziecie tutaj

Komentarze
9
dark_raziel
Gramowicz
05/09/2007 19:52
Dnia 04.09.2007 o 12:07, Lucas the Great napisał:

> Schemat? Garfield jest usmiechnięty na pierwszym panelu, John na niego patrzy, na 3 panelu > john drze mordę - GAAARFIELD!... Aż złapałem za ten zeszyt, który komentujesz (dopisując komentarz do jego recenzji) i poszukałem. PrzelecieAłEM ZE 20-30 stron pełnych stripów i... nie znalazłem takiego schematu o którym mówisz - za to mnóstwo pasków, dziwnym trafem, zaczynało się od Odiego...

Nie mówię o tym jednym zeszycie, bo przecież on skupia się na Odim... Chodzi mi o całość. Jasne, nie wszystkie wpisują się w schemat, ale większość IMO tak.

Usunięty
Usunięty
04/09/2007 14:12

Oba komiksy są dobre choć ja preferuję Garfielda - kawał dobrego komiksu pełnego dobrego humoru.

Usunięty
Usunięty
04/09/2007 14:01

Te strare nudne komiksy.




Trwa Wczytywanie