
Bill Watterson - "Calvin i Hobbes: Atak obłąkanych, zmutowanych śnieżnych potworów zabójców"
Oto kolejna gratka dla wielbicieli Calvina i jego druha Hobbesa. Miłośnicy i miłośniczki satyrycznego komiksu Billa Wattersona znów mogą rozkoszować się przygodami swoich ulubieńców. Jeżeli zaś ktoś jeszcze po owe książeczki nie sięgnął, to ma właśnie znakomitą okazję, albowiem owa - siódma już - część jest bezsprzecznie najlepsza z dotychczas wydanych. Przypomnijmy, że dotąd nakładem wydawnictwa Egmont ukazały się: Calvin i Hobbes, Coś się ślini pod łóżkiem, Jukon czeka!, Dziwadła z obcej planety, Zemsta pilnowanych, oraz Rozwój nauki robi "brzdęk". Lektura każdego z tych komiksów groziła hiperwentylacją ze śmiechu.
Pełen tekst znajdziecie tutaj

Jim Davis - "Odie bez smyczy. Garfield wypuszcza psa"
Otrzymujemy dość niezwykły album z serii traktującej o rudym, grubym, a także wyjątkowo zgryźliwym i cynicznym kocurze - ulubieńcu wielkiej rzeszy czytelników i czytelniczek. Album ten opowiada bowiem o stworzeniu, za którym nasz koci bohater bynajmniej nie przepada, aczkolwiek chyba już nie wyobraża sobie bez niego życia. Mowa tu, oczywiście, o przygłupim, wiecznie śliniącym się i ślepo wiernym Jonowi piesku Odie.
Jak jednak sam Garfield zaznacza na wstępie, choć spuścił psa ze smyczy, to my, czytelnicy, nie możemy zapomnieć, kto tu jest prawdziwą gwiazdą. Bądźcie spokojni - nasz złośliwy rudzielec nie da o tym zapomnieć. Komiks stanowi właściwie zapis kolejnych upokorzeń nieszczęsnego Odiego, chociaż przyznać trzeba, że czasami w zaskakujący sposób udaje mu się odgryźć, czy też raczej utopić winowajcę w swej ślinie. Jako że z uporem konesera wysublimowanej kuchni raczy się on wodą z klozetu, Garfield tym bardziej radością nie tryska.
Pełen tekst znajdziecie tutaj