Wywiad z "Shiggym"

Zaitsev
2007/07/13 16:49
5
0

Shigeru Miyamoto to ikona przemysłu gier wideo. To on dał światu m.in. Maria, Donkey Konga, Star Foksa i Zeldę. Członkom ekipy bloga Kotaku udało się przeprowadzić z nim wywiad - dobra wiadomość: Shigeru ma zamiar pracować do samej śmierci.

Trzeba przyznać, że pierwsze pytanie z wywiadu przeprowadzonego przez Kotaku było dość bezpośrednie, gdyż dotyczyło możliwości przejścia Miyamoto na emeryturę: "Ostatnio miałem okazję bardziej skupić się nad pracami związanymi z rozwojem w Nintendo, niż gdy pracowałem nad wieloma tytułami na raz. Nad tym projektem byłem skupiony od samego początku, aż do uzyskania jego finalnej wersji - w Super Mario Galaxy włożyłem naprawdę sporo pracy. Pomiędzy Kioto i Tokio mieliśmy serię konferencji poświęconych tej grze i była to dla mnie świetna zabawa. Mam nadzieję, że nadal będę to kontynuował, podobnie jak typowi reżyserzy filmów, którzy kręcą do samej śmierci. Nie jestem jeszcze aż tak bogaty, żeby móc sobie pozwolić na emeryturę, więc prawdopodobnie będę tworzył gry do czasu odejścia z tego świata". Fani Mariana i reszty Nintendowej watahy mogą spać w miarę spokojnie, nowe części serii będą się ukazywały jeszcze przez kilkadziesiąt lat. Wywiad z

Kolejna wypowiedź Shigeru dotyczyła następcy niezwykle popularnego (zwłaszcza w Japonii, gdzie ludzie już nie rozmawiają, tylko piszą do siebie przez Pictochat) DS-a. Przeprowadzający wywiad zasugerował także, że krytyczny niedobór egzemplarzy dwóch ekraników Japonii był zamierzony, aby pobudzić popyt: "Nie mamy obecnie nic do ogłoszenia. Nie minęło jeszcze wystarczająco dużo czasu od momentu wypuszczenia Nintendo DS Lite. Ze względu na proces rozwoju zrozumiałym byłoby planowanie nowej konsoli, jednak nie mamy na ten moment żadnych konkretnych projektów ani ogłoszeń. Na dzień dzisiejszy staramy się produkować tyle DS-ów, ile tylko jesteśmy w stanie. W kwietniu udało nam się przyspieszyć dostawy i cały czas produkcja szła pełną parą, więc braki DS-a na rynku nie były częścią jakiegoś większego planu. Chcielibyśmy przeprosić za tamtą sytuację".

Kolejnym tematem rozmowy była przyszłość E3 i znak zapytania, pod którym stoi obecność Ninny na Tokyo Game Show: "Jeszcze nie planujemy nic konkretnego na targi. Organizowanie takich przedstawień i prezentacji jest bardzo kosztowne, zwłaszcza gdy ma się do pokazania tyle ciekawych gier. [odnośnie TGS] To nie ja podejmuję takie decyzje, ale w przeszłości filozofią Nintendo było chodzenie własną drogą. Rozumiemy, że jest ważne, aby wszyscy zbierali się w jednym miejscu i promowali swoje idee i produkty. Jednak najlepiej, jeżeli robi się to samemu, dlatego od lat Nintendo organizuje konferencje skupione wyłącznie na naszej firmie. Wolimy trzymać się tego niż brać udział w Tokyo Game Show. Jednocześnie mamy świadomość, że o wiele wygodniej jest przyjechać i obejrzeć wszystko w jednym miejscu. Jest to dla nas materiał do przemyśleń". Należy pamiętać, że Square Enix ma zamiar pokazać Dragon Questa na DS-a właśnie na tokijskich targach, więc obecność Nintendo jest wysoce prawdopodobna.

GramTV przedstawia:

Konkurencyjne konsole potrafią odtwarzać filmy HD - to, czego Wii niestety nie potrafi. Jeżeli ktoś liczy na dodatkowe odtwarzacze, to się zawiedzie - Nintendo ma za fajny sprzęt i gry, żeby rozpraszać ludzi jakimiś bzdurnymi filmami: "Nie myślimy na razie o takich ulepszeniach. Uważamy, że w historii rynku gier wideo było kilka punktów zwrotnych naszego autorstwa. Pierwszym było pojawienie się Nintendo Entertainment System, potem N64 i przejście z 2D do 3D. Wydaje mi się, że udało nam się wprowadzić kolejną zmianę - od 3D na N64 do 3D z unikalnym sposobem sterowania Wii - pilotem. HD nie jest potrzebne".

Hardkorowi gracze nie pałają zbyt gorącą miłością do masowych produktów Ninny. Miyamoto twierdzi, że firmie uda się zatrzymać przy sobie zarówno osoby grające od czasu do czasu, jak i "twardszych" graczy: "Z pewnością nadal będziemy wspierać hardkorowych graczy. Właśnie podczas tych targów chcemy obalić stereotyp podziału na hardkorowców i casuali. Jeżeli przyjrzymy się temu bliżej, to okaże się, że wielu zatwardziałych graczy bawi się przy casualach oraz na odwrót - zainteresowani prostymi gierkami, ludzie zaczynają przygodę z ambitniejszymi tytułami. W Japonii wiele osób gra w Phantom Hourglass, mimo iż nie mieli wcześniej styczności z Zeldą". Brak multiplayera w Metroid Prime 3 z pewnością nie pomoże przy odzyskiwaniu hardkorowców, ale nie wiadomo, co Nintendo jeszcze chowa za plecami. Może Tokyo Game Show nieco rozjaśni sprawę.

Komentarze
5
kuba9876543210
Gramowicz
15/07/2007 12:29

No, jest kimś za, co można go podziwiać.

kuba9876543210
Gramowicz
15/07/2007 12:26

Oby tak dalej!

Usunięty
Usunięty
14/07/2007 09:26

jest troche orginalny




Trwa Wczytywanie