Nowe fakty dotyczące LotRO

Zaitsev
2007/07/12 10:34

Fani sieciowej wersji tolkienowskiego uniwersum mogą już zacierać dłonie na kolejne uaktualnienie gry - Book 10. Jeffrey Steefel wygadał sie na temat nowości w nim zawartych.

Jeffrey Steefel w rozmowie z CVG poruszył temat następnego uaktualnienia do Lord of the Rings - Book 10. Tym razem studio Turbine nie doda nowego obszaru, ale na pociechę bardziej otworzy już istniejące miasto: "Nie będzie żadnego nowego regionu w Book 10, za to całe miasto Annuminas zostanie otwarte i więcej rzeczy będzie się w nim działo. Poza tym gracze mogą oczekiwać całkowicie nowej rozgrywki w Book 10, której nie mieli szans spróbować wcześniej". Do tego należy dorzucić nowe potwory, zadania i kontynuację epickiej historii. Nowe fakty dotyczące LotRO

Czym jest nowa "rozgrywka"? GameSpy twierdzi, że chodzi o tzw. "Critter play". Ten tryb ma być częścią PvE, w której to postać gracza zamienia się w kurczaka. Wypełniane w tej postaci zadania mają owocować unikalnymi broniami i przedmiotami, więc warto tą opcją bardziej się zainteresować. Jeżeli chodzi o fabułę Book 10, to skupi się ona na Amarthiel (Amarthielu?), postaci dodanej jeszcze w Book 9. Jej zadaniem będzie "prowadzenie poszukiwań potężnego pierścienia" jak stwierdził sam Steefel.

Pojedynki pomiędzy graczami nie zostaną naturalnie zaniedbane. Dla zagorzałych PvP-owców zostanie rozwinięty Monster Play, a na dodatek będą oni mogli mile podłechtać swoje ego, awansując w systemie reputacji.

GramTV przedstawia:

Ok, a kiedy mini-gierka z odgryzaniem palca Frodo?

Komentarze
40
Usunięty
Usunięty
13/07/2007 08:32
Dnia 12.07.2007 o 16:14, Cycorus napisał:

> LOTRO na 50 poziomie to grinding tych samych 5 mobów (w sumie 8 ale jeden jest przydatny tylko > do jednej rzeczy, a dwóch nie da się zrobić solo), 2 instancje gdzie jeszcze można ewentualnie > się przejść oraz jeden obszar rajdowy, który doświadczone gildie robią w 2-3 godziny. Plus Nie wiem jak jest na innych serwerach, ale na serwerze RP zanim dojdę do 50 poziomu to minie pewnie ponad pół roku, pomimo że gram dość nałogowo. Zapisz się do RPowej gildii (która nie polega na klepaniu questów i "robieniu instancji w 2-3 godziny"), a poznasz zupełnie nowy aspekt tej gry.

Dokładnie.Mam to samo, serwer RP + dobra ekipa to świetna zabawa, a nie tylko bezmyslne nabijanie leveli.Ta gra do tego nie służy i może dlatego nie przyciąga tylu rozgarniętych inaczej graczy, których jest od zatrzęsienia w WOWie. Trzeba czytać co mają do powiedzenia NPCe, a nie tylko clickach na wyścigi i wtedy pozna się naprawde ciekawą historie.

Usunięty
Usunięty
12/07/2007 17:02
Dnia 12.07.2007 o 15:27, bora napisał:

LOTRO na 50 poziomie to grinding tych samych 5 mobów (w sumie 8 ale jeden jest przydatny tylko do jednej rzeczy, a dwóch nie da się zrobić solo), 2 instancje gdzie jeszcze można ewentualnie się przejść oraz jeden obszar rajdowy, który doświadczone gildie robią w 2-3 godziny. Plus kończenie tzw Slayerów czyli czegoś w rodzaju achievmentów polegające na wytłuczeniu kilkuset mobów jednego rodzaju. Ja robię to solo żeby mieć w ogóle co robić. Kilku wytrwałych faktycznie robi PvP w Ettenmoors - cóż mnie średnio porwało. No i to by było na tyle. Pragnę dodać, że w moim quest booku zostało może z 20 questów, a poza tym zrobiłem wszystko co mogłem (poza questami klasowymi i rzemieślniczymi innych profesji). I szczerze powiem, że dziś żałuję, iż skasowałem konto na EQ2. Bardzo liczyłem na Tabula Rasa ale kumpel jest w beta testach i głębia tego tytułu załamuje - podobno generalnie sprowadza się to do wziecia zadania polegającego na wytłuczeniu x czegoś i zupełnie niczego więcej tam nie ma. Conan - wyjdzie też na konsole co dobrze nie wróży. Zostaje Warhammer.

Co do Tabuli to ja juz z ponad miesiac temu zakonczylem przygode w betatestach , wieje nuda jak cholera gra niczego nie wnosi jak to bylo glosno zapowiadane. Betatesterzy czmychaja ino sie kurzy... ogolnie pusto tam jak cholera spotkac kogos kto nie jest npc to niemozliwe.

Usunięty
Usunięty
12/07/2007 17:02
Dnia 12.07.2007 o 15:27, bora napisał:

LOTRO na 50 poziomie to grinding tych samych 5 mobów (w sumie 8 ale jeden jest przydatny tylko do jednej rzeczy, a dwóch nie da się zrobić solo), 2 instancje gdzie jeszcze można ewentualnie się przejść oraz jeden obszar rajdowy, który doświadczone gildie robią w 2-3 godziny. Plus kończenie tzw Slayerów czyli czegoś w rodzaju achievmentów polegające na wytłuczeniu kilkuset mobów jednego rodzaju. Ja robię to solo żeby mieć w ogóle co robić. Kilku wytrwałych faktycznie robi PvP w Ettenmoors - cóż mnie średnio porwało. No i to by było na tyle. Pragnę dodać, że w moim quest booku zostało może z 20 questów, a poza tym zrobiłem wszystko co mogłem (poza questami klasowymi i rzemieślniczymi innych profesji). I szczerze powiem, że dziś żałuję, iż skasowałem konto na EQ2. Bardzo liczyłem na Tabula Rasa ale kumpel jest w beta testach i głębia tego tytułu załamuje - podobno generalnie sprowadza się to do wziecia zadania polegającego na wytłuczeniu x czegoś i zupełnie niczego więcej tam nie ma. Conan - wyjdzie też na konsole co dobrze nie wróży. Zostaje Warhammer.

Co do Tabuli to ja juz z ponad miesiac temu zakonczylem przygode w betatestach , wieje nuda jak cholera gra niczego nie wnosi jak to bylo glosno zapowiadane. Betatesterzy czmychaja ino sie kurzy... ogolnie pusto tam jak cholera spotkac kogos kto nie jest npc to niemozliwe.




Trwa Wczytywanie