Za pomocą Wiimote'a można robić różne rzeczy, m.in. grać w tenisa, golfa, kręgle. Ale to, co tygryski wychowane na Gwiezdnych Wojnach lubią najbardziej, to oczywiście machanie wirtualnym mieczem świetlnym. Firma Lucasarts właśnie ogłosiła tytuł gry, która dotychczas była określana jako "lightsaber game".
Wielu fanów Luke'a i bandy czekało na ten moment - jakaż to gra pozwoli na swobodne machanie mieczem świetlnym? Coś na podstawie KOTOR-a? Może będzie bazowała na konkretnym epizodzie sagi? Los raczył jednak zakpić sobie okrutnie z małych, spragnionych wrażeń starwarsowców - "lightsaber game" to nic innego jak Lego Star Wars.

Co prawda reedycja tej przebojowej gry nie jest szczytem marzeń, ale na razie ("na razie" Lucasarts, zrozumiano?) powinno wystarczyć. Ruchy Wiilota pozwolą na poruszanie klockami, które postać kierowana przez gracza podnosi siłą "mocy". Nie zabraknie też tradycyjnego odbijania promieni lasera, które masowo w stronę głównego bohatera posyłają roboty bojowe i żołnierze Imperium.
Poza tym schematem sterowania, do wyboru pozostanie tradycyjny sposób, czyli przypisane do odpowiednich przycisków akcje.