Sieciowe PEGI

Zaitsev
2007/07/06 11:03

Gry sieciowe były dotychczas oceniane przez Pan European Game Information jak produkcje offline. Jednak ich specyfika wymusiła na europejskiej Komisji Edukacji i Kultury utworzenie nowej systemu - PEGI Online.

PEGI ogłosiło powstanie europejskiego systemu oceniania zawartości gier sieciowych, nie będzie on jednak determinował, czy dana gra nadaje sie dla danej grupy wiekowej, czy też nie. Jego zadaniem jest pilnowanie, czy twórcy gry dotrzymują umowy PEGI Online, zobowiązującej ich m.in. do "ochrony swoich witryn przed niezgodnymi z prawem i obraźliwymi treściami tworzonymi przez użytkowników oraz niepożądanymi linkami, a także środki ochrony młodzieży i jej prywatności podczas udziału w grach internetowych".

"Internet stworzył całkowicie nowe sposoby konsumpcji mediów. W tym także gier wideo, które stają się coraz popularniejszą formą odpoczynku Europejczyków w różnym wieku i pozycji społecznej" powiedziała Viviane Reding, europejska komisarz edukacji i kultury. "Ochrona dzieci jako użytkowników technologi sieciowych jest bardzo ważne dla Komisji". Sieciowe PEGI

Tworzenie sieciowego PEGI trwało kilka miesięcy, a pierwsze ocenione przezeń gry pojawią się na półkach sklepowych już niedługo.

GramTV przedstawia:

Takim ruchom można tylko przyklasnąć. Szkoda tylko, że w Polsce większość rodziców nawet nie interesuje się zakupowanymi przez ich dziatwę gier, a co dopiero mówić o znajomości oznaczeń PEGI. Chyba, że przemysł growy pójdzie śladem tytoniowego i na pudełkach gier MMO będzie widniał ogromny napis "ta gra powoduje alienację ze społeczeństwa i pogorszenie umiejętności socjalnych". I po kłopocie.

Komentarze
42
Usunięty
Usunięty
03/10/2007 20:00
Dnia 06.07.2007 o 17:07, Gol Galad napisał:

Szkoda tylko, że w Polsce większość rodziców nawet nie interesuje się zakupowanymi przez ich dziatwę gier, a co dopiero mówić o znajomości oznaczeń PEGI. Co - jaka szkoda :P I tak czy siak, dzieki czemus takiemu jest wieksza sprzedaz gier ;P A w Polsce nie ma za bardzo takich lomnych dzieci polskich, ktoreby rzucily sie na mame z krzeslem...

Jesteś pewien że niema?

Usunięty
Usunięty
06/07/2007 23:37
Dnia 06.07.2007 o 23:32, Clawpek napisał:

Haha, racja pilnować bachorów trzeba. Ja mojego 10-letniego brata pilnuję, choć zdarza się, że gra w gry 18+, vide kompania braci(taka straszna i demoralizująca przecież nie jest;). A jeszcze mam taką anegdotkę odnośnie tych oznaczeń. Niedawno byłem w Media Markcie, chodzę sobię przy stoiskach z grami i widzę mamę z synkiem na oko 10-12 letnim, podsłuchałem ich rozmowę. Mama trzyma pudełko GTA San Andreas w dłoni, patrzy na oznaczenie PEGI i leci do syna taki tekst: -"powiedz mi ile masz takich gier dozwolonych od osiemnastu lat w domu" -"nieważne, ja chcę tą grę też" wyrywa mamie pudełko z dłoni i wsadza do koszyka -"dobrze, chodź do kasy" LOLxD Kto ma pilnować dzieciaki jak nie rodzice?!

No to ja ci powiem co widziałem również w MM:Syn (trzyma w ręku The Godfahter): No to kupisz mi to czy nie?Mama: Ale na pewno to chcesz?Syn: No! Bo tam jest trochę o historii (chyba wybijania szkła dzięki technologii lecącego sprzedawcy)Mama: A może to? (Bierze Kangurka Kao)Syn: Eee... nie, to nie dla mnie!I idą do kasy, wszyscy uśmiechnięci, a najbardziej sprzedawcy:)

Usunięty
Usunięty
06/07/2007 23:37
Dnia 06.07.2007 o 23:32, Clawpek napisał:

Haha, racja pilnować bachorów trzeba. Ja mojego 10-letniego brata pilnuję, choć zdarza się, że gra w gry 18+, vide kompania braci(taka straszna i demoralizująca przecież nie jest;). A jeszcze mam taką anegdotkę odnośnie tych oznaczeń. Niedawno byłem w Media Markcie, chodzę sobię przy stoiskach z grami i widzę mamę z synkiem na oko 10-12 letnim, podsłuchałem ich rozmowę. Mama trzyma pudełko GTA San Andreas w dłoni, patrzy na oznaczenie PEGI i leci do syna taki tekst: -"powiedz mi ile masz takich gier dozwolonych od osiemnastu lat w domu" -"nieważne, ja chcę tą grę też" wyrywa mamie pudełko z dłoni i wsadza do koszyka -"dobrze, chodź do kasy" LOLxD Kto ma pilnować dzieciaki jak nie rodzice?!

No to ja ci powiem co widziałem również w MM:Syn (trzyma w ręku The Godfahter): No to kupisz mi to czy nie?Mama: Ale na pewno to chcesz?Syn: No! Bo tam jest trochę o historii (chyba wybijania szkła dzięki technologii lecącego sprzedawcy)Mama: A może to? (Bierze Kangurka Kao)Syn: Eee... nie, to nie dla mnie!I idą do kasy, wszyscy uśmiechnięci, a najbardziej sprzedawcy:)




Trwa Wczytywanie