Coś w tym Second Life być musi, skoro nieustanie słyszy się o kolejnych wydarzeniach związanych z przedsięwzięciem firmy Linden Lab. Najnowszy numer japońskiego magazynu Famitsu przynosi kolejne nowiny na jego temat - Tetsuya Mizuguchi, człowiek stojący za takimi grami jak Rez, Lumines czy Meteos, dołączy do jego wirtualnej społeczności.
Mizuguchi, we współpracy z firmą Dentsu, zajmie się stworzeniem Wirtualnego Tokio – zerojedynkowego odpowiednika stolicy Kraju Kwitnącej Wiśni, które stanie się jego gigantyczną, interaktywną reklamą.

To Dentsu wyszło do słynnego twórcy gier z propozycją. Co ciekawe, na początku odmówił, gdyż uważał Second Life za chaotyczny projekt, który przerósł swoich twórców. Jednak im dłużej o tym myślał, tym więcej interesujących pomysłów pojawiało się w jego głowie. "Przez te wszystkie lata pracowałem po to, aby dostarczać ludziom rozrywkę dzięki grom wideo. Wirtualne Tokio może być dla mnie krokiem w inną stronę, nowym wyzwaniem” – powiedział.
Nie powinniśmy oczekiwać dokładnego odpowiednika tej wielkiej metropolii, ale na pewno powstanie coś, co odda jej “ducha” i przedstawi ogólny obraz. Interesującym pomysłem jest umieszczenie w samym centrum Wirtualnego Tokio... wielkiej skoczni narciarskiej, na której będą odbywać się różnego rodzaju zawody – najdłuższy skok, najbardziej udane lądowanie, najbardziej zabawny występ i tym podobne. Testy już trwają, i podobno to kupa świetnej zabawy.
”Mam nadzieję, że Wirtualne Tokio stanie się muzeum japońskiej kultury masowej. Moi przyjaciele z zagranicy często mówią mi, że w tym mieście jest tyle rzeczy wartych pokazania... Second Life może być do tego odpowiednim miejscem” - podsumowuje Mizuguchi.