Podczas weekendowej debaty okazało się, że wbrew początkowo groźnie brzmiącym osądom AMA, większość lekarzy nie uważa, by gry komputerowe i wideo były jakimś wyjątkowo niebezpiecznym zjawiskiem. Główny wniosek, płynący z przeprowadzonej w weekend dyskusji był taki, że porównywanie gier do alkoholu czy narkotyków jest mocno przesadzone. Choćby dlatego, że ciągle brakuje badań, które w przekonywający sposób wykazałyby, że takie zestawienie ma w ogóle rację bytu.

Lekarze ciągle utrzymują jednak, że jeżeli uda się wykazać jednoznacznie, że problem uzależnienia od gier istnieje, to mógłby on zostać dodany do rejestru amerykańskiej organizacji psychiatrów w ciągu najbliższych pięciu lat. Ostateczna opinia i rekomendacja AMA w tej sprawie ma zostać ogłoszona w tym tygodniu.