Nowy, tym razem oficjalny (popularny ThreeSpeech określa się jako „półoficjalny” głos japońskiej firmy) blog Sony w kilka dni po starcie zaczyna zamieszczać interesujące materiały. Jack Tretton, dyrektor wykonawczy amerykańskiego oddziału Sony, opublikował na nim wypowiedź, w której poruszył wiele kwestii - w tym również temat braku nowych gier na PlayStation 3. To jeden z najczęstszych zarzutów odnośnie tej konsoli, jakie słyszy się w Internecie.

Jack stwierdził, że Sony w pełni zdaje sobie sprawę, że sukces osiągnięty w przeszłości nie gwarantuje jego powtórzenia w przyszłości. Pozwala za to spojrzeć na obecną sytuację z pewnej perspektywy. Wie on również, że ta konsola potrzebuje gier, które pokażą, na co ją stać i dostarczą wspaniałej rozrywki, czyli usprawiedliwią jej wysoką cenę – pokażą, że inwestycja w nią naprawdę się opłacała. Przypomniał, że na ten rok planowana jest premiera 15 tytułów first-party (wyłącznie na PS3), a po dodaniu gier od zewnętrznych producentów liczba ta zwiększa sie do około setki.
„W końcu tak naprawdę zawsze chodziło o gry. Próba przesunięcia granicy doświadczeń, jakie one oferują, jest ryzykownym zadaniem. Uważam, że wszyscy producenci sprzętu dla graczy w pewnym sensie ją podejmują. Mogliśmy bez większego wysiłku stworzyć PlayStation 2,5 i sprzedawać po niewiele wyższej cenie niż poprzedni model. Innowacyjność tej konsoli byłaby niewielka, ale zapewne przynosiłaby zyski, z których bylibyśmy zadowoleni. Tak jednak nie jest, wybraliśmy inną drogę. Trzeba ryzykować i decydować się na wielkie inwestycje, które zaprocentują w przyszłości” – powiedział szef SCEA.
Trzeba przyznać mu rację przynajmniej w jednej kwestii – Sony w tej generacji konsol naprawdę postawiło wszystko na jedną kartę. Gracze z pewnością pomogą japońskiej firmie, kiedy tylko zacznie ona spełniać swoje obietnice – czekamy na coraz więcej świetnych gier na PS3.