MMO a farmerzy - rozprawa kolejna

Zaitsev
2007/05/29 17:24

Walka producentów gier sieciowych z czarnym rynkiem przedmiotów trwa od wielu lat. Jednak w niedalekiej przyszłości może dojść do momentu, w którym zarówno gracz, jak i developer danego MMO będzie zadowolony. Tako rzecze Jeffrey Steefel.

Jeffrey Steefel jest producentem Lord of The Rings Online, najszybciej sprzedającego się MMO na całym dzikim wschodzie i zachodzie. W wywiadzie dla Eurogamera podtrzymał on stanowisko firmy wobec "rynku wtórnego" przedmiotów z gier - zero tolerancji (zbieżność nazw z projektami rządowymi przypadkowa). "Nasze zdanie co do tego jest niezmienione. Naszym obowiązkiem wobec subskrybentów jest, aby dostarczać im doświadczeń, których oczekują. Dlatego z pewnością nie będziemy wspierać ludzi, którzy chcą zyskać na systemie w ten sposób. Jest to niezgodne z warunkami korzystania z usługi". MMO a farmerzy - rozprawa kolejna

Niemniej kierownictwo Turbine nie jest ślepe i z uwagą obserwuje zmiany zachodzące na tym polu. "Wszyscy wiemy, że w ciągu dwóch - pięciu lat coś w przemyśle się zmieni, dlatego z uwagą obserwujemy Sony Station, które stara się panować nad tym zjawiskiem".

Sony Station jest niczym innym jak domem aukcyjnym, w którym gracze mogą legalnie zakupić przedmioty z gry EverQuest II. Jest to wyjątek w środowisku twórców MMO, którzy z całych sił starają się powstrzymać i ograniczać sprzedaż przedmiotów z gry.

GramTV przedstawia:

Niestety, tutaj nadal przeszkodą jest mentalność ludzi. Grając w WoW-a, LOTRO czy GW, tak naprawdę użytkownik "wypożycza" zawartość programu, który należy do danego studia developerskiego. W związku z tym, sprzedając zdobyty wirtualny przedmiot handluje cudzym mieniem, a to jest "be".

Komentarze
84
Usunięty
Usunięty
03/06/2007 17:22
Dnia 31.05.2007 o 15:45, Borsh napisał:

co do starcrafta II, wygląda kolorowo jak rysunek przedszkolaka,wyglada to jak stary starcraft w nowej oprawie,pod względem strategicznym to dno jak porzednia część polegająca na micro i macro machaniu myszką trzaskaniu masowo jednostek w odpowiedniej kombinacji itd,strategia nie na tym polega.

Zgadzam się, ale starcraft to rts, czyli gra polegająca na micromanagment. Nie jestem fanem RTSów (a nawet mnie to dobija, że niektórzy nazywają te gry strategicznymi) , ale kiedyś kochałem starcrafta i nie wyobrażałem sobie drugiej części. Z tego co w tej chwili widzę, gra zapowiada się nieźle - klimat pozostanie ten sam, jednostki podobne, grafika w bardzo podobnym stylu... odświeżona wersja Starcrafta i tyle. Tego ja oczekiwałem i tego fanatycy oczekują.

Usunięty
Usunięty
03/06/2007 16:58

A ja ide pograć sobie w csa:D:D:D

Usunięty
Usunięty
03/06/2007 16:51

a tak wogóle to najbardziej podobało mi się diablo2 lod to jeszcze ujdzie bo dawno temu wyszła. A dzisiejsze gry mają prawie taką samą grafikę i niczym się nie różnią. Poprostu jest to wyciskanie kasy z marki ponieważ sprzedawają jakies g***a , a prawie każdy uwielbia tą firmę dlatego to kupuje-podobny przypadek jak w simsach które po 2 dodatku nic więcej w sobie nie miały tylko może dołożyli sobie pieski które zajmują z pare mb i wyciskają kasę od dziewczynek które chcą sobie pograć w każdy dodatek i biegną do sklepu aby tylko go kupić. A w diablo2 lod gdy powstało było wyśmienicie nie było cheaterów, sprzedawania item, oszustw poprostu pięknie a teraz gdy takie noobki zamiast iść na open bn to próbują cheatować na closed..... poprostu porażka dlatego od niedawna przestałem grać w tą grę bo poprostu odebrało mi aż ochotę......




Trwa Wczytywanie