W przyszłości przy tworzeniu nowych procesorów firma IBM zastosuje nowo odkrytą technologię, która pełnymi garściami czerpie z rozwiązań matki natury - procesu, który odpowiada za samoistne tworzenie się płatków śniegu, morskich muszli czy ludzkich zębów.

Do jego sztucznego wytworzenia potrzeba silikonowego wafla z samodzielnie generującymi się polimerami, które tworzą miliardy malutkich, wolnych przestrzeni. Dzięki nim wokół połączeń tworzy się próżnia, co rozwiązuje problem reaktancji pojemnościowej – tendencji przewodników do „pożyczania” od siebie energii, co spowalnia transfer danych i zwiększa wydzielanie ciepła. Metodą, której dzisiaj najczęściej używa się do zapobiegania temu zjawisku jest zwiększenie przepływu energii przez chip.
Przy użyciu nowej technologii i wyeliminowaniu dzięki niej zjawiska reaktancji można będzie produkować szybsze, mniejsze i bardziej energooszczędne procesory. Przedstawiciel IBM stwierdził, że postęp, jaki dokona się po ich wprowadzeniu na rynek będzie równy przejściu dwóch generacji prawa Moore'a (które mówi o tym, że nowe rozwiązania podwajają moc procesorów co 1,5 roku).
Nowe układy powinny być co najmniej 35% szybsze i pobierać minimum 15% mniej energii od najbardziej zaawansowanych technologicznie rozwiązań dostępnych dzisiaj. Optymistyczne prognozy przewidują rozpoczęcie produkcji pierwszych „samodzielnie tworzących się” procesorów w 2009 roku.