Europejska i amerykańska wersja Blue Dragon – jRPG-a, który miał sprzedać Xboksa 360 Japończykom, a wyszło co najwyżej średnio - zadebiutują dopiero w sierpniu. Nie zmienia to jednak faktu, że w Kraju Kwitnącej Wiśni ten tytuł można dostać od lipca zeszłego roku, a jego twórcy, studio Mistwalker, są już bliżej końca niż początku prac nad nową grą, o tytule Lost Odyssey. Sporo nowych informacji na jej temat można znaleźć w najnowszym numerze Famitsu – to, co najciekawsze, przedstawiamy poniżej.

Twórcy szacują, że Lost Odyssey jest gotowa w około 70%. Aktualna wersja pozwala już skupić się na balansie rozgrywki, wyszukiwaniu mniejszych błędów, zmniejszaniu czasu loadingów i optymalizacji kodu. W grze zobaczymy ulepszony sposób działania kamery, który ma zwiększać realizm dzięki efektom związanym z wibracją i ostrością obrazu. Fabuła skupiać się ma przede wszystkim na zagadnieniach i problemach związanych z człowieczeństwem.
Ujawniono również detale na temat tego, jak wyglądać będzie walka. Gra ma korzystać z systemu formacji bitewnych, który wymagać będzie przebijania się przez „bariery”, aby dostać się do najsłabszych w obronie, acz najsilniejszych w ataku jednostek walczących magią. Formacje będzie mogła również stosować drużyna sterowana przez gracza.
Przypomnijmy, że Lost Odyssey to (podobnie jak Blue Dragon) RPG w japońskim stylu, czyli można się spodziewać liniowej, skomplikowanej fabuły, mangowego przedstawienia postaci i innych rzeczy, które są od zawsze stałym elementem gier tego typu. Warto pamiętać również, że Mistwalker jest częścią Microsoft Game Studios, więc prędzej wyjdzie DNF, niż MS pozwoli na konwersję tej gry na jakąkolwiek inną platformę niż Xbox 360.
O przesunięcie premiery tytułu nie ma się co martwić - zespół pracuje „na pełnych obrotach” i koncentruje się teraz wyłącznie nad tą produkcją. Jej japoński debiut będzie miał miejsce w ostatnim kwartale tego roku, a amerykańscy i europejscy fani powinni dostać jej zlokalizowane wersje dużo szybciej niż w przypadku Niebieskiego Smoka.