
Miroslav Žamboch – „Na ostrzu noża”
Miroslav Žamboch, popularny na swym rodzimym podwórku, czeski pisarz fantasy zabłysnął na naszym rynku blaskiem zbliżonym do supernowej (nie mylić z pewnym znanym wydawnictwem) dzięki powieści Sierżant (Fabryka Słów 2005). Następnie mieliśmy okazję zapoznać się z książką pod niedwuznacznym tytułem Bez litości (Fabryka Słów 2006), teraz zaś Fabryka Słów serwuje następne danie „kucharza” z sąsiedniej krainy wybornym piwem płynącej – nazwane pikantnie i zachęcająco – Na ostrzu noża.
Jak prezentuje się owo danie na czytelniczym talerzu? Zacznijmy od tego, iż pomysł Žambocha jest całkiem oryginalny – przypomina bardziej klasyczny western aniżeli motywy klasycznej fantasy.
Pełen tekst znajdziecie tutaj

Zbigniew Wojnarowski – „Posoka smoka”
Pierwsza rzecz, jaka rzuca się w oczy, gdy bierzemy do ręki książkę Zbigniewa Wojnarowskiego Posoka smoka, to oczywiście jej okładka, a ściślej kiczowata do imentu ilustracja na niej. Conanopodobny, odziany li tylko w futrzaną przepaskę biodrową, bysio z wielkim mieczem i pełzająca mu u stóp półnaga dziewoja z wyraźnym zezem pozują na tle czegoś, co ma chyba przypominać trójgłowego smoka. Jeśli poważne wydawnictwo, jakim jest Supernowa, wydaje coś o okładce takiej “urody”, to oznaczać to może tylko dwie rzeczy. Albo osoba odpowiedzialna za opracowanie graficzne tomu oszalała, oślepła lub też do pracy przybyła w stanie delirium tremens, albo mamy do czynienia z humoreską. I do owego szczytnego miana aspiruje właśnie ta powieść.
Trzeba przyznać, że autor Posoki smoka porwał się na rzecz niełatwą. Napisanie naprawdę śmiesznego pastiszu literatury fantasy może nie jest pomysłem zbyt oryginalnym, ale za to niestety potrafi być nader karkołomnym. Mamy w tej powieści kpiny z Matrixa, Wiedźmina, Władcy pierścieni, historii naszego świata i Bóg wie z czego jeszcze, gdyż nie wszystkie aluzje i odniesienia są czytelne (przynajmniej dla ograniczonego umysłu recenzenta, cóż nie wszyscy sięgamy tych samych wyżyn intelektualnych).
Pełen tekst znajdziecie tutaj