Gears of War jest najlepiej sprzedającą się grą na Xboksa 360. Nic więc dziwnego, że każda z informacji na temat jej ekranizacji jest rozszarpywana przez gorących z ciekawości fanów.
Scenariusz, który pojawił się w sieci sugeruje, że film Gears of War będzie opowiadał wydarzenia przed tymi pokazanymi na konsoli Microsoftu. Początek dość standardowy: wojna, transportowce lecą do głównej siedziby wroga. W sumie nie wiadomo po co. Wszak Coalition of Ordered Goverments ma w rękach broń masowego zniszczenia - satelity z potężnymi laserami. Ale ich użycie byłoby a) mało efektowne b) ofiara wśród ludzi byłaby zbyt mała.

Po lądowaniu (które notabene nie udaje się części transportowców), żołnierze ruszają do walki. Jednak pod naporem ognia przeciwnika, są zmuszeni do poczekania na posiłki. Taki też rozkaz wydaje dowódca oddziału - Hoffman. Tutaj pojawia się miejsce dla głównego bohatera - Marcusa. Ignoruje on dany mu rozkaz i pociąga za sobą pozostałych żołdaków. Wraz z nim do boju rusza także Dom Santiago, jego najbliższy przyjaciel. Nie zatrzymując się przed niczym (w razie potrzeby zasłaniając się nawet ciałem martwego kompana z oddziału), udaje im się przedrzeć do głównego bunkra. Jednak zanim dotrą do przywódcy sił przeciwnika, ten pociąga za spust pistoletu skierowanego w stronę własnej głowy. Planeta odzyskuje dawno upragniony pokój.
Już sam wstęp zafunduje nam niemałe wrażenia na widok krwi i konających żołnierzy. Dalsza część filmu pokaże nam to samo, ale w znacznie większych ilościach, bowiem pokój jest rzeczą niezwykle kruchą.
Oczywiście Microsoft jeszcze nie potwierdził prawdziwości tego scenariusza, jednak jeżeli nie okaże się on tzw. "fejkiem", to czeka nas naprawdę porządny kawał brutalnego kina. Takiego jak sama gra.