Dzieci listy piszą

Zaitsev
2007/04/25 09:54

Niedawno pewien "rezolutny" czternastoletni młodzieniec wysłał do ulubionego prawnika przemysłu growego list. List, w którym zapowiada podjęcie dość drastycznych kroków w swojej szkole i prosi Thompsona o kilka rad.

"Witam, panie Thompson. Chcę zastrzelić od 20 do 30 osób w mojej szkole, UC Berkley. Jednak nie jestem pewien, jakiej broni powinienem użyć. Jakieś pomysły? Szukam także gry, w której mógłbym potrenować przed "występem". Czy może mi pan coś polecić? Jestem całkowicie zielony w tych sprawach.

Dziękuję za poświęcenie mi swojego czasu".

List o takiej treści został dostarczony do skrzynki mailowej pana Jacka Thompsona. Możemy sobie tylko wyobrazić, jak szeroki uśmiech zagościł na jego zmęczonych gadaniem głupot ustach. Naturalnie, w kilka chwil potem, młodociany dowcipniś został zatrzymany przez policję i po przesłuchaniu stróże prawa zrozumieli, że list miał być żartem, a nastolatek nie posiada żadnej broni. Teraz jego jedynym zmartwieniem są jego "zdenerwowani" rodzice.

GramTV przedstawia:

Komentarz Jacka Thompsona? Bardzo proszę: "Ten dzieciak jest wielkim fanem hiperbrutalnej, promującej przemoc wobec prostytutek, policjantów oraz niewinnych przechodniów gry pod tytułem Grand Theft Auto. Musimy wyrwać tych chłopców ze szponów przemysłu gier komputerowych, który molestuje ich, wyciągając od nich pieniądze od ponad dekady".

Gratulacje dla śmiałka. Nie dość, że sam sobie urządził w domu piekło, to na dodatek zepsuł bilans wygranych do przegranych Thompsona w krucjacie przeciwko brutalnym grom. Jest to bowiem pierwsza osoba, która w ramach jego kampanii trafiła za kratki. Gracze dziękują i życzą rodzicom bogatej wyobraźni przy wyborze kary...

Komentarze
69
lothar-mb
Gramowicz
27/04/2007 18:58
Dnia 27.04.2007 o 18:31, Choinix napisał:

Kasa zawsze będzie - w końcu trzeba jakoś zrobić sensację w tej sprawie, jak to złe i niedobre dziecko pisze... i trzeba było złapać go, żeby były "namacalne" [jak to w tym kontekście brzmi ;p] dowody w tej sprawie

No właśnie kasa :). W tym przypadku warto było, żeby nagłośnić sprawę medialnie.Ale nie zawsze sie opłaca :)

lothar-mb
Gramowicz
27/04/2007 18:58
Dnia 27.04.2007 o 18:31, Choinix napisał:

Kasa zawsze będzie - w końcu trzeba jakoś zrobić sensację w tej sprawie, jak to złe i niedobre dziecko pisze... i trzeba było złapać go, żeby były "namacalne" [jak to w tym kontekście brzmi ;p] dowody w tej sprawie

No właśnie kasa :). W tym przypadku warto było, żeby nagłośnić sprawę medialnie.Ale nie zawsze sie opłaca :)

Choinix
Gramowicz
27/04/2007 18:31
Dnia 27.04.2007 o 18:23, lothar-mb napisał:

Kwestia tylko umiejętności i zdolności hakera i osoby namierzającej. A trzeba brać pod uwagę ze im bardziej złożony atak hakera tym większe koszty złapania go, więc nie zawsze gra jest warta świeczki ;) Pozdrawiam

Haker...? :) Dziecko 14 letnie? :>Wierz mi, nie tak łatwo jest pojąć wiele rzeczy w tym wieku. Zresztą w Stanach wyłapanie czegoś takiego to żaden problem. Przyjmując nawet, że bawił się w ukrywanie adresów itd.. Kasa zawsze będzie - w końcu trzeba jakoś zrobić sensację w tej sprawie, jak to złe i niedobre dziecko pisze... i trzeba było złapać go, żeby były "namacalne" [jak to w tym kontekście brzmi ;p] dowody w tej sprawie. <sarkazm>W końcu to nie byle co! </sarkazm> ;-)Pozdrawiam.




Trwa Wczytywanie