Coroczne nagrody MCV są przyznawane przez firmę, o tej samej nazwie, zajmującą się przeprowadzaniem analiz rynku wirtualnej rozrywki i wydającą je co tydzień w profesjonalnym biuletynie dostępnym także w formie elektronicznej. Statuetki otrzymują firmy z branży rozrywki elektronicznej w uznaniu za szczególne osiągnięcia zarówno na polu marketingu, jak i produkcji i wydawania gier.
Po raz pierwszy w historii, jedna firma zdobyła dwa razy nagrodę Grand Prix. Ponadto, w ręce producenta Wii i NDSa trafiły statuetki z kategorii: Najlepszy Wydawca Gier, Najlepszy Zespół PR i Najlepszy Zespół Marketingowców.

Oprócz wielkiego "N", nagrodę otrzymało m.in. THQ za znaczące zwiększenie obrotów w ciagu minionych 12 miesięcy. Tytuł Cichego Bohatera przemysłu elektronicznej rozrywki zgarnął Blizzard Entertainment, a spośród developerów wyróżniono studio Traveller's Tales.
Należałoby także wspomnieć o tytułach, jakie przyznano samym grom. I tak, konkursowe jury doceniło Guitar Hero jako najlepszą promocję nowej marki oraz Gears of War w uznaniu dla kampanii reklamowej.
Finaliści w wymienionych powyżej kategoriach:
Najlepszy Brytyjski Developer: Traveller's Tales, Real Time Worlds, Evolution Studios, Rare, Rockstar Leeds
Cichy Bohater: Blizzard Entertainment, Capcom, Square Enix, Mastertronic/Blast, Koch/Nindie.com
Najlepsza sprzedaż: THQ Nintendo/Koch, Ubisoft, Electronic Arts, Microsoft/Gem
Najlepszy Wydawca Gier: Nintendo, Electronic Arts, Ubisoft, Sega, THQ
Zespół PR: Nintendo, Microsoft/Red/Edelman, Ubisoft, Electronic Arts/Shine Communications, Sega/Kazoo
Nowa marka gry: Guitar Hero (Harmonix Music Systems) , Brain Training (Nintendo), Gears of War (Microsoft), Just Cause (Eidos), Dead Rising (Capcom)
Najlepszy Zespół Marketingowców: Nintendo, Microsoft, Ubisoft, Electronic Arts, THQ
Najlepsza Kampania Reklamowa Gry: Gears of War (Microsoft) , Wii Sports (Nintendo), Brain Training (Nintendo), FIFA 07 (Electronic Arts), Pro Evo 6 (Konami)
Blizzard był pewniakiem, wszak Burning Crusade odniosło niezaprzeczalny sukces zarówno komercyjny jak i medialny. Nintendo i Microsoft także pokazały co potrafią. Sony cóż, jak to Sony, nie ma ostatnio jakoś szczęścia...