Co by nie mówić o przemocy wirtualnej, z całą pewnością jest ona lepsza od rzeczywistej. Do tego odkrywczego wniosku doszły być może władze miasta Meksyk, które - na wniosek nowo wybranego burmistrza, Marcelo Ebrerda - postanowiły wykorzystać elektroniczną rozrywkę w walce z przestępczością.
Nowy program zainaugurowano symbolicznie w dzielnicy Tepito, będącej swego rodzaju ikoną przestępczości w Meksyku. W jego ramach każdy mieszkaniec, który zdecyduje się na oddanie w ręce policji broni wysokiego kalibru, otrzyma w zamian komputer. Posiadacze uzbrojenia niższego kalibru mogą zaś liczyć na wynagrodzenie finansowe lub konsolę Xbox. Władze obiecują pełną anonimowość, zaś zebrana w ramach programu broń ma być przekazana do zniszczenia.

Do pierwszej fali programu przeznaczono 100 komputerów, każdy o wartości 769 dolarów amerykańskich, z oprogramowaniem ufundowanym przez Microsoft. Już pierwszego dnia władze miasta otrzymały 17 sztuk broni, w tym 12 z Tepito. Jeżeli akcja zakończy się sukcesem, rozważane jest rozszerzanie jej zasięgu na kolejne rejony Meksyku.
No i w razie sukcesu byłby to chyba pierwszy przypadek, w którym komputery i konsole nie tylko nie przyczyniły się do przestępczości, ale wręcz ją zmniejszyły. Trzymamy więc kciuki!