Akcja drugiej części strzelaniny taktycznej Ghost Recon: Advanced Warfighter toczy się między innymi na terenie meksykańskiego miasta Juarez, ukazując konflikt tamtejszych rebeliantów ze specjalną grupą operacyjną, dowodzoną przez gracza. Fabuła nie spodobała się burmistrzowi Juarez, który stwierdził, że ukazuje ona jego miasto w negatywnym świetle, a jego mieszkańców jako brutalnych i nastawionych agresywnie. Jak podaje tamtejszy dziennik, El Paso Times, Lardizabal wezwał odpowiednie władze państwowe do wycofania gry ze sprzedaży. Przedstawiciele Ubisoftu jeszcze nie wydali oświadczenia w tej sprawie.

No i proszę - do czego to dochodzi? Przemysł growy, mający pierwotnie w swych założeniach jedynie rozrywkę, co i rusz to wkracza w sferę polityki. Tym razem pewnie skończy się jedynie na niezadowoleniu pana Lardizabala, ale jak tak dalej pójdzie, to za 10 lat będziemy mogli grać w same tytuły poprawne politycznie. A niechby teraz w Polsce ukazał się taki Duck Hunt w 3D...