W Wielkiej Brytanii rozsyłanie spamu jest prawnie zabronione i - jak się okazało - przepisy te traktowane są jak najbardziej poważnie. Pochodzący z Edynburga Gordon Dick zdecydował się na pozwanie do sądu firmy Transcom, kiedy zauważył, że na jego skrzynce e-mailowej pojawiają się regularnie pochodzące od niej listy. Proces zakończył się szybko - przedstawiciele pozwanej spółki... nie pojawili się na rozprawie. W związku z tym sędzia przyznał Szkotowi odszkodowanie w wysokości 750 funtów, a przegranej stronie nakazał dodatkowo opłacić koszty procesowe - 616,66 funta.
Brytyjska firma Transcom musi zapłacić odszkodowanie i koszty procesowe po tym jak przegrała (walkowerem) sprawę, wytoczoną jej przez niejakiego Gordona Dicka. Szkot oskarżał producenta systemów komunikacji satelitarnej o zapełnianie jego skrzynki mailowej spamem.