Dość mocne przypuszczenia na temat planowanej przez EA nowej odsłony klasycznej serii space simów pojawiły się po opublikowaniu tytułu - Wing Commander Arena - na stronach organizacji ESRB, zajmującej się w USA ustalaniem ograniczeń wiekowych dla gier. Pisaliśmy o tym wczoraj, teraz zaś informacja jest już całkowicie oficjalna. Grę stworzy studio Gaia Industries i będzie ona arcade'ową wersją trójwymiarowych myśliwskich pojedynków w przestrzeni kosmicznej, z trybem multiplayer dla 16 graczy naraz.
Chip Lange, wiceprezes Electronic Arts, zapewnia, że gra spodoba się zarówno dawnym fanom serii, oczekującym nieco bardziej złożonej, wciągającej produkcji, jak i zupełnie nowym graczom, szukającym po prostu szybkiej i dynamicznej kosmicznej strzelanki. Ma to być możliwe dzięki połączeniu tradycyjnego trybu single player oraz trzech wariacji na temat zabawy online - tradycyjnego pojedynku każdy na każdego, rozgrywek drużynowych i pojedynku.

W sieci gracze rywalizować będą o całkowitą liczbę zestrzeleń, największą liczbę punktów i wyniki w pojedynkach. Wszystkie te statystyki będzie można obserwować na tablicy wyników, dzięki czemu najlepsi będą się mogli pochwalić swoimi osiągnięciami przed całym światem. Do zabawy w trzech trybach online dostępne będzie 8 map (jakkolwiek można to rozumieć), a gracze będą mogli wybrać spośród łącznie 18 różnych statków (dla dwóch ras) - lekkich i średnich myśliwców oraz bombowców. Będzie je też można spersonalizować do własnych wymagań, korzystając z urządzeń maskujących, wysysających energię torped, min, rakiet samonaprowadzających, broni energetycznych oraz masy innych broni i urządzeń.
Gra dostępna będzie dla użytkowników Xboksów 360 za pośrednictwem systemu Xbox Live Arcade. Jej premiera planowana jest na lato tego roku i zapewne data ta zostanie dotrzymana. Nie mamy tu przecież do czynienia z jakąś superprodukcją, której wydanie należy przesunąć co najmniej kilka razy dla podtrzymania dobrego imienia firmy. Ciągle jednak może być to całkiem interesująca propozycja - szczególnie dla nieco wyposzczonych ostatnimi czasy fanów space simów.