Poza firewallem: książki

Lucas the Great
2007/02/10 22:30
4
0

Dzisiaj mieszanka firmowa. Coś bardzo nastrojowego, czyli kryminał Konrada T. Lewandowskiego aka "Przewodasa", znanego dotąd głównie z serii o kotołaku Ksinie. Zaraz potem totalna zabawa konwencjami baśni i fantasy, czyli opowieść Patricii C. Wrede o księżniczce Cimorenie - pod pretekstem opisania drugiego tomu przybliżamy też pierwszy.

Poza firewallem: książki

Konrad T. Lewandowski – „Magnetyzer”

Od paru lat dużym powodzeniem cieszą się wrocławskie kryminały o Eberhardzie Mocku, autorstwa Marka Krajewskiego. Jednym z efektów ich sukcesu jest próba stworzenia podobnego cyklu, rozgrywającego się w realiach międzywojennej Warszawy. Podjął się jej Konrad T. Lewandowski, do tej pory znany głównie z powieści i opowiadań fantastycznych. Tak oto na półki księgarń trafiła pierwsza opowieść o komisarzu Drwęckim, zatytułowana Magnetyzer.

Koniec lat 20-tych ubiegłego stulecia. Jerzy Drwęcki, młody oficer policji zostaje oddelegowany do sprawy zagadkowej serii samobójstw wśród młodych dziewcząt. Nastoletnie panny odbierają sobie życie na różne drastyczne sposoby, jednak wszystko wskazuje na to, że nie czują przy tym bólu; nie ma też żadnych dowodów sugerujących, że samobójstwa zostały upozorowane. Poszukując rozwiązania ponurej zagadki, komisarz korzysta z pomocy pana Hiacyntusa, zaprzyjaźnionego weterana powstania styczniowego. Okazuje się, że klucz do tajemnicy może się kryć w dziejach rodziny Hiacyntusa Fedoryczka, a dokładniej w losach jego dziadka, na którego drodze los postawił niezwykłego rosyjskiego magnetyzera, Razguninowa... Pełen tekst znajdziecie tutaj

GramTV przedstawia:

Konrad T. Lewandowski – „Magnetyzer”, Poza firewallem: książki

Patricia C. Wrede – „W poszukiwaniu Smoka - Księga Druga Kronik Zaczarowanego Lasu”

Gdy mieliśmy mleko pod nosem, większość z nas lubiła baśnie, a niektórym ta słabość pozostała do dziś. Ba, jako fani i fanki fantastyki nie raz i nie dwa usłyszeliśmy, że nasza ulubiona literatura to dziecinada, infantylne bajki. Abstrahując od owej przykrej etykietki, czy bajki i baśnie przeznaczone są tylko dla dzieci? No i czym bajka różni się od baśni, a ta od fantasy? To temat na całą dysertację naukową, jednak najprostsze rozróżnienie stanowią następujące kwestie: nauka o tym, jak postępować w zgodzie z ideałami sprawiedliwości i moralności, komplikacja fabuły i czynnik racjonalny versus jego kompletne „odwieszenie”. W baśni morał nie zawsze jest tak jednoznaczny jak w bajce, zaś w fantasy czasem w ogóle nie występuje. W tym ostatnim gatunku elementy magiczne, fantastyczne są racjonalnie wytłumaczone, oczywiście zgodnie z prawidłami przyjętymi dla świata, podczas gdy mając do czynienia z baśnią, w ogóle się nad tym nie zastanawiamy. Pełen tekst znajdziecie tutaj

Komentarze
4
Usunięty
Usunięty
11/02/2007 15:14

Dopóki nie zakończę edukacji ostatecznie (mam na myśli coś około 23 roku życia) dopóty nie wezmę do ręki żadnej ksiązki z własnej woli. A i pewnie potem będę miał pewne opory. o_O

Usunięty
Usunięty
11/02/2007 10:27

Na okładce książki pana Lewandowskiego jest zdjęcie fragmentu Warszawy. Mam pomysł na konkurs :) Co to za budynek (ten po prawej), przy jakiej ulicy stoi i co się obecnie w nim znajduje :D ??? Osobiście mnie to zdjęcie zawsze elektryzuje swoim rusycyzmem - aż mi się krew ścina!

Usunięty
Usunięty
10/02/2007 23:02

Zdecydowanie pozycjom autorstwa pani Wrede należą się z mojej strony bliższe oględziny :)Nie powiem, że akurat szukałem czegoś lekkiego do poczytania, ale po lekturze trochę zakręconego Welinu rzeczywiście przydałoby mi się coś przyjemnego i humorystycznego :)Do tego jeszcze stosunkowo niska cena ;]




Trwa Wczytywanie