Kaz Hirai za nic ma sobie krytykę, jaka spada na Sony ze wszystkich stron (chociaż fakt, że jest ona momentami trochę przesadzona), nie przejmuje się też tym, że PS3 nie sprzedaje się zbyt rewelacyjnie (ponoć w amerykańskich sklepach można jeszcze znaleźć niesprzedane egzemplarze, co nie jest absolutnie możliwe w przypadku Wii). Prezes SCE ciągle jest przekonany, że ich konsola to zdecydowanie najmocniejsza z nowych platform, a możliwości oferowanych przez nią oraz przez standard Blu-Ray nie da się niczym zastąpić.
"Słyszałem, jak wielu ludzi mówi, że konsole naszych konkurentów mają taką samą moc jak PS3. To po prostu nie jest prawda. Żadna inna platforma następnej generacji nie jest tak technicznie zaawansowana jak PS3" - powiedział Hirai na trwających w Los Angeles targach elektroniki użytkowej CES. Podkreślił też równie niezłomną wiarę w sensowność forsowania nowego formatu dysków optycznych. "Nie można oczekiwać, że 9-GB pojemność, oferowana przez DVD, wystarczy do gier przyszłości - stwierdził, dodając, że takie np. Resistance: Fall of Man - zajmujące 16 GB - nie byłoby możliwe na żadnej innej platformie bez użycia dwóch płytek.
Hirai zaznaczył również, że nikt z kierownictwa firmy nie mógł przewidzieć problemów z produkcją czytników Blu-Ray, które przyczyniają się do braków magazynowych PlayStation 3. "Przypuszczam, że jeżeli zdecydowalibyśmy się jedynie na lekkie usprawnienie PS2 i nie poszli na całość, to byłoby nam dużo łatwiej. Ale gdybyśmy faktycznie coś takiego robili, nie bylibyśmy Sony".
Komentarz jest chyba zbędny. ;)
Kaz Hirai, prezes Sony Computer Entertainment (Riidgeee Raaaceer!), ciągle jest przekonany, że PlayStation 3 to zdecydowanie najmocniejsza konsola następnej generacji, a konkurencja znów zostanie daleko z tyłu. Cóż, najważniejsze to dobre samopoczucie...