Warhammer: Mark of Chaos - okiem Myszy

Lucas the Great
2006/12/17 16:00
0
0

Na niedzielne popołudnie nie ma nic lepszego niż mała dawka spaczenia. Tak przynajmniej twierdzą Skaveni. My twierdzimy zaś, że lepsza może być tylko spora dawka tekstu o grze, na którą wiele osób czekało z wypiekami na twarzach. Zapraszamy do zapoznania się z tym, co na temat Warhammer: Mark of Chaos ma do powiedzenia Mysza.

Zaczęło się od szoku. Pozytywnego dodam. Wprowadzający do gry film, który mogliśmy podziwiać na długo przed premierą gry, powalił na kolana. Rzadko zdarza się oglądać w grach intro tak dopracowane, klimatyczne i pełne dramatyzmu. Perfekcja w każdym calu, godna pamiętnych filmów z produkcji Blizzarda. To, w połączeniu z promocyjnymi screenshotami i zapowiedziami, dawało nadzieję, że MoCh będzie tytułem mogącym sporo namieszać zarówno w świecie RTSów, jak i wśród fanów figurkowego Warhammera. Tutaj wielkie brawa dla speców od marketingu, którzy w ten diaboliczny sposób niesamowicie zaostrzyli apetyty wszystkich miłośników ponurego klimatu Starego Świata. Czy jednak sama gra je zaspokoiła? Z tym już nieco gorzej...

Pełen tekst znajdziecie tutaj Warhammer: Mark of Chaos - okiem Myszy

GramTV przedstawia:

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!