Dziś będzie bardziej prywatnie i na wesoło, niż ostatnio. Dowiecie się w tym tygodniu, dlaczego w zeszłym nie było felietonu Naczelnego, dlaczego tym razem jest taki krótki, kto jeździ jesienią nad morze i co ma wspólnego Wiimote z pewnym konwentem fantastyki, na którym bynajmniej urządzonka owego nie było...
Jak zwykle nikt Wam nie każe zgadzać się z przedstawionym w tekście punktem widzenia. Można i nawet trzeba wygłaszać na forum własne opinie... Najpierw jednak wypadałoby zapoznać się z treścią felietonu:
Wiele osób regularnie rozwodzi się nad zaletami czynnego wypoczynku. Gracze słuchają tego zwykle jednym uchem i ponownie zgarbieni zapadają w wygodne krzesła przed monitorami. Podobnie na podatny grunt nie trafiają tu stwierdzenia w stylu "sport to zdrowie" (nic bardziej obłudnego po prawdzie, bo sport to kontuzje). Ta w miarę ogólna postawa, z natury zachowawcza i związana ze szlachetnym lenistwem - które jak wiadomo jest motorem wynalazczości - może jednak doprowadzić do przykrych konsekwencji.
Pełen tekst znajdziecie tutaj