W samo południe czynnie wypoczywając

Lucas the Great
2006/12/12 12:00

Dziś będzie bardziej prywatnie i na wesoło, niż ostatnio. Dowiecie się w tym tygodniu, dlaczego w zeszłym nie było felietonu Naczelnego, dlaczego tym razem jest taki krótki, kto jeździ jesienią nad morze i co ma wspólnego Wiimote z pewnym konwentem fantastyki, na którym bynajmniej urządzonka owego nie było...

Jak zwykle nikt Wam nie każe zgadzać się z przedstawionym w tekście punktem widzenia. Można i nawet trzeba wygłaszać na forum własne opinie... Najpierw jednak wypadałoby zapoznać się z treścią felietonu:

Wiele osób regularnie rozwodzi się nad zaletami czynnego wypoczynku. Gracze słuchają tego zwykle jednym uchem i ponownie zgarbieni zapadają w wygodne krzesła przed monitorami. Podobnie na podatny grunt nie trafiają tu stwierdzenia w stylu "sport to zdrowie" (nic bardziej obłudnego po prawdzie, bo sport to kontuzje). Ta w miarę ogólna postawa, z natury zachowawcza i związana ze szlachetnym lenistwem - które jak wiadomo jest motorem wynalazczości - może jednak doprowadzić do przykrych konsekwencji.

GramTV przedstawia:

Pełen tekst znajdziecie tutaj

Komentarze
10
Usunięty
Usunięty
13/12/2006 12:54

Mnie kregoslup czasem boli,ale znalazlem wyjscie z tej doliny bolu.Codziennie 20 brzuszkow i 20 pompek,problem rozwiazany.

Usunięty
Usunięty
13/12/2006 12:07

Właśnie zauważyłem, że mnie ostatnio coś zaczyna w plecach łamać... A na uczelni też cały dzień przed kompem, więc w moim przypadku przysłowie "Szkoła, albo zdrowie" jest jak najbardziej na miejscu:D

Martimat
Gramowicz
13/12/2006 11:51

Wiecie, mnie siedzenie strasznie męczy. A w takiej pracy to siedzę przez 90 % czasu (z tych 8 godzin w biurze). A w domu to mam ochotę ... usiąść - tyle że wygodniej :D No i kondycja pada na pysk. A jeszcze rok temu, żaden młodziak mi nie podskoczył (łącznie z "talentami" z AWF-ów). tyle, że teraz zdarza się i tak, że jak mam "biegany" dzien w pracy - to wracają po 18 home mam tyle energii, jakbym wstał rano!No i co wy na to? A najlepsze jest to, że jak przetrwam "zmułkę" ok tej 22:30 - to moge siedzieć do 2 w nocy pełny werwy :)pozdrawiam




Trwa Wczytywanie