Windows i Linux razem

de99ial
2006/11/30 12:57

Trzy tygodnie temu gigant z Redmont oraz Novell ogłosiły decyzję o zawarciu umowy. Od razu zagrzmiało i pojawiły się potencjalne scenariusze rozwoju. Dziś wiadomo, że rację mieli ludzie przewidujący kłopoty dla Linuxa.

Microsoft, twórca Windows, oraz Novell, twórca Linuxa, podjęły decyzję o tym, że firma Billa Gatesa będzie współpracować przy tworzeniu Linuxa (m.in. SuSE Linux Enterprise Server i Desktop). Firmy zobowiązały się do niepodejmowania jakichkolwiek działań prawnych przeciw sobie na polu własności intelektualnej oraz ochrony patentowej.

Nie było wtedy żadnych konkretnych informacji na ten temat, ale szef firmy Microsoft, Steve Ballmer, ogłosił, że Linux zawiera rozwiązania opatentowane przez Microsoft. Co to oznacza dla przeciętnego użytkownika? Do tej pory, jeżeli nie chciał korzystać z Windowsa, mógł za darmo używać Linuxa. Od tej chwili jeżeli nie zechce Windowsa, to będzie musiał kupić Linuxa. Co więcej - kupić go od Microsoftu. Oprócz tego gigant z Redmont zapowiada ściganie użytkowników innych wersji Linuxa. Windows i Linux razem

O taki stan rzeczy obwinia się firmę Novell, który zdecydował się podpisać tę umowę. To prawdopodobnie koniec jego działalności w środowisku Open Source. Czym to zaowocuje dla Linuxa? Na pewno ani nie przestanie się on rozwijać, ani nie zostanie zablokowany rozwój jądra . Microsoft najpewniej chce przejąć wpływy z komercyjnych zastosowań Linuxa (Microsoft chce namówić do podobnych umów także inne firmy - np. RedHat, który odrzucił ich propozycję).

GramTV przedstawia:

Czy dojdzie do rozwoju dwóch wersji Linuxa, pierwszej - związanej z Microsoftem oraz Novellem oraz drugiej - niezależna od tych firm? Już wkrótce przekonamy się sami.

Komentarze
53
Usunięty
Usunięty
03/06/2008 21:30

fajny system by z tego wyszedł

de99ial
Gramowicz
Autor
01/12/2006 12:20

Za pozostałe błędy przepraszam.

de99ial
Gramowicz
Autor
01/12/2006 12:19

Co zaś się tyczy nazwy i jej pisowni... http://pl.wikipedia.org/wiki/Linux




Trwa Wczytywanie