W samo południe z kaktusem programisty

Lucas the Great
2006/11/14 12:00

Nadszedł czas na kontynuację wywodów naczelnego na temat oprawy graficznej i wymagań sprzętowych. Tym razem będzie co nieco o grach RTS, chińskich latawcach, przyjemnych zbliżeniach, uczynnych kolegach i kwitnącym kaktusie. Zapraszamy do lektury!

Jak zwykle nikt Wam nie każe zgadzać się z przedstawionym w tekście punktem widzenia. Można i nawet trzeba wygłaszać na forum własne opinie... Najpierw jednak wypadałoby zapoznać się z treścią felietonu:

Tydzień temu rozważaliśmy jakże ważką kwestię znaczenia wodotrysków graficznych dla cRPG. Tym razem weźmiemy na warsztat kolejny klasyczny gatunek: RTS. Tu też w ostatnich latach dokonał się przełom. W zasadzie co najmniej tak samo sensowny jak w cRPG.

GramTV przedstawia:

Pełen tekst znajdziecie tutaj

Komentarze
19
Usunięty
Usunięty
03/12/2006 02:29
Dnia 14.11.2006 o 21:58, sig. napisał:

> Nie byly sztuka i nigdy nie beda bo to rozrywka dla mas (moze poza bardzo nielicznymi wyjatkami) film też jest rozrywką dla mas, a jakoś go sztuką nazywali (zanim wymyślono np film fabularny bez fabuły ;)

Film byl sztuka poniewaz poczatkowo (np. film niemy) skierowany byl do stosunkowo malej liczby odbiorcow i skupial sie na prezentowaniu pewnej estetyki, artyzmu. Obecny film (oczywiscie poza nielicznymi wyjatkami) trudno nazwac sztuka, bo to poprostu nastawiony na zysk przemysl, rozrywka dla mas i w tym kontekscie wg. mnie trudno nazwac film sztuka.

Blackhand
Gramowicz
15/11/2006 13:10

Sformułowanie "Pierwszą grą RTS oferującą dokładne zbliżenia i swobodę ustawiania pola widzenia była niebyt mądra produkcja Empires: Dawn of the Modern World." jest dosyć, powiedziałbym, kontrowersyjne. To jak stwierdzenie, że pierwszym RTSem był Dune 2, C&C czy Warcraft: O&H, czyli bardzo subiektywne. W końcu E: DotMW to rok 2003 (przynajmniej wg GameSpota), a wcześniej był np. Warzone 2100 (1999), oferujący bardzo dużą swobodę w ustawianiu kamery, podobnie jak Earth 2150 (2000), żeby wspomnieć tylko tytuły, w które grałem dłużej. A z innych (tych, w które grałem krócej) - Machines (1999), Wargasm (1998) czy Warrior Kings (2002). Wszystkie oferowały ogromną swobodę w operowaniu kamerą. No chyba, że Empires pozwala ustawić kamerę tak, że da się spojrzeć prosto w niebo (ale i tak to już było w Ground Control - 2000, nie wspominając już o Homeworldach czy Starmageddonie :)).A co do tego kaktusa - posiadacze Megapacka DVD mają niewątpliwą przyjemność zapoznać się z materiałami dotyczącymi projektowania Starmageddona 2 - ktoś go wrzucił na płytkę zamiast manuala do pierwszej części. Dzięki temu zyskaliśmy unikatową szansę zobaczenia czym miał być Starmageddon 2 zanim przekształcono go w kosmiczną strzelankę :D.

Usunięty
Usunięty
14/11/2006 21:58
Dnia 14.11.2006 o 18:22, Namaru napisał:

Nie byly sztuka i nigdy nie beda bo to rozrywka dla mas (moze poza bardzo nielicznymi wyjatkami)

film też jest rozrywką dla mas, a jakoś go sztuką nazywali (zanim wymyślono np film fabularny bez fabuły ;)




Trwa Wczytywanie