W samo południe z zapłakanym hardware

Lucas the Great
2006/10/31 12:00

Kontynuując temat zaczęty tydzień temu, dziś Naczelny opowie o płaczu, middleware, gigabajtach i ofensywie innych gatunków przeciwko grom FPS i TPS. Pojawią się też inne wątki, chaotycznie wymieszane ze wspomnianymi wcześniej. Zapraszamy do lektury!

Jak zwykle nikt Wam nie każe zgadzać się z przedstawionym w tekście punktem widzenia. Można i nawet trzeba wygłaszać na forum własne opinie... Najpierw jednak wypadałoby zapoznać się z treścią felietonu:

Do niedawna wszystko było jasne: miłośnicy shooterów muszą inwestować jak szaleni w sprzęt, a reszta graczy patrzy na nich z podszytą drwiną wyrozumiałością. Nieszczęśnicy aby się bawić, nie dość, że jak każdy muszą kupować łopatkę, wiaderko i foremki, to na dodatek co i rusz inwestują w nową piaskownicę. Teraz już dawnym kpiarzom nie jest do śmiechu, bo w zasadzie każda nowa gra ma wymagania sprzętowe, delikatnie mówiąc, niebagatelne.

GramTV przedstawia:

Pełen tekst znajdziecie tutaj

Komentarze
27
Usunięty
Usunięty
01/11/2006 11:40

Heh przypomina mi się stary dobry Silent Storm, który fizyką i modelem zniszczeń okolicy przewyższał zapewne wszystkie shootery z swojego okresu, a i obecnie pewnie mało, który jest mu w stanie stawić czoła. I kto mówi że to tylko FPSy gonią z nowymi bardziej zaawansowanymi i odjechanymi pomysłami

Usunięty
Usunięty
01/11/2006 11:22

Felieton... profesjonalny mym zdaniem :) Więcej takich!P.S. Saper myli się dwa razy nie raz ;) Pierwszy to podczas wybierania zawodu ;)

Usunięty
Usunięty
31/10/2006 18:46

Dobra, to jest tak jak się jest po 3 nockach. Przeczytałem ''francuskiego'', a tam było ''franfurckiego studia''. Czoła chylę, ale że człowiek omylny to i można wybaczyć ;)




Trwa Wczytywanie