Jak zwykle nikt Wam nie każe zgadzać się z przedstawionym w tekście punktem widzenia. Można i nawet trzeba wygłaszać na forum własne opinie... Najpierw jednak wypadałoby zapoznać się z treścią felietonu:
Ostatnio opublikowaliśmy materiał Mejstego na temat ekranizacji gier. Naczelny uznał, że warto jeszcze trochę pomarudzić w tym temacie. Tak więc będzie dziś o grach i filmach, powodach porażek i marnych widokach na przyszłość haniebnego procederu ekranizowania gier. Zapraszamy do lektury!