Niewielkie uszkodzenie plastikowej obudowy urządzenia nie jest może specjalnym problemem, ale właściciela zupełnie nowej konsolki może jednak nieco zestresować. Jako że problem nie jest jednostkowy, Nintendo postanowiło zareagować. W wydanym z tej okazji oświadczeniu przeczytać można, że ilość uszkodzonych konsolek nie przekracza 0,02% wszystkich egzemplarzy oraz że wada w żaden sposób nie wpływa na funkcjonalność czy bezpieczeństwo DS-a. Zachęca też właścicieli konsolki do kontaktowania się z działem obsługi klienta, jeżeli tylko mają jakiekolwiek wątpliwości dotyczące działania urządzenia.

A jak japońska firma reaguje na reklamacje wady DS-a Lite? Trudno aktualnie ustalić jednoznaczną odpowiedź na to pytanie. Serwis Gamespot pisze o opłacie 50 dolarów za naprawę, inne źródła informują z kolei o zmianie polityki Nintendo i usuwaniu defektu za darmo. Tak czy inaczej, 0,02% to niezbyt duża szansa. :)