Jak opisuje ów pechowy właściciel DS-a na swoim blogu, niedawno, po powrocie do domu, znalazł w nim coś takiego:

I cała sprawa nie byłaby może jeszcze specjalnie warta opisywania, gdyby nie reakcja wsparcia technicznego Nintendo. Firma zgodziła się bowiem... naprawić urządzenie za jedyne 50 dolarów (czyli znacznie mniej niż koszt kupienia nowego DS-a Lite). Pracowniczka obsługi klienta wykazała się zrozumieniem i postanowiła pomóc klientowi, który kupił urządzenie zaledwie miesiąc wcześniej. Pogratulować i oby więcej takich reakcji! :)