Aktualnie transfery mogą przeprowadzać gracze, mający postać na jednym z dwunastu wybranych serwerów (liczba ta ma być sukcesywnie powiększana). Jeżeli zaś chodzi o miejsce docelowe, to również tutaj nie ma jeszcze całkowitej dowolności - część realmów jest jeszcze wyłączona z tego programu. Dlaczego? Blizzard tłumaczy, że chce w ten sposób zapobiec problemom technicznym i umożliwić sobie trzymanie ręki na pulsie. Jeżeli jednak wszystko przebiegać będzie gładko, to za jakiś czas program płatnych transferów obejmie wszystkie serwery.
Jak jednak zostało już wspomniane we wstępie wiadomości, powyższy stan rzeczy dotyczy jedynie amerykańskich graczy World of Warcraft. Europejczycy muszą jeszcze trochę poczekać, chociaż - jak obiecuje Blizzard - niezbyt długo. Można się też spodziewać, że początkowo na usługę nałożone zostaną podobne jak w USA ograniczenia.

Również wybór docelowego serwera nie jest całkowicie dowolny (pomijając kwestie techniczne). Przeniesienie możliwe jest pomiędzy realmami tego samego rodzaju i z PvP na PvE (nie na odwrót). Zdecydowano się na to ograniczenie aby gracze, którzy doszli do wysokich poziomów na serwerach pozbawionych codziennej walki pomiędzy Hordą a Przymierzem (czyli co by nie mówić zwyczajnie łatwiej), nie dołączali do walki z tymi, którym było wyraźnie trudniej.