Wedle zapewnień Microsoft Game Studios Forza Motorsport 2 zaoferuje zupełnie nową jakość w dziedzinie wizualizacji uszkodzeń. Dostępne będą trzy zakresy „wrażliwości” samochodu: niski (zderzenia pozostawiają ślad wyłącznie na wyglądzie zewnętrznym auta), normalny oraz symulacyjny. W tym ostatnim przypadku każde uderzenie doprowadzić może do awarii i tym samym uniemożliwić ukończenie wyścigu. Uszkodzenia mają mieć wpływ na model jazdy i do ich poziomu dostosować należy strategię prowadzenia pojazdu.
Podobnie, jak miało to miejsce w części pierwszej, możliwe będzie stworzenie kierowcy, który – w zamian za określone profity – samodzielnie weźmie udział w wyścigach. Tryb ten, nazwany przez twórców The Drivatar, ma zostać rozbudowany, a wirtualny zawodnik otrzyma indywidualny charakter, definiujący jego sposób zachowywania się na trasie.

Prócz wieloosobowych wyścigów za pośrednictwem Xbox Live, Forza Motorsport 2 umożliwi obserwowanie przejazdów najlepszych kierowców. Do współpracy nad trybem TV Microsoft zaprosił członków zespołu Bizarre Creations, którzy podobną opcję umieścili w Project Gotham Racing 3.
Na pewno w pełni wykorzystamy wszystkie możliwości oferowane przez podzespoły Xboxa 360. Dzięki nim jesteśmy w stanie tworzyć naprawdę niesamowite rzeczy. Oczywiście gra utrzymywać będzie stały poziom 60 klatek na sekundę w trybie 720p i dodatkowo skorzysta z efektów: anti-aliasingu, motion bluru, oświetlenia globalnego, HDR-u (high dynamic range - technologia pozwalająca na tworzenie realistycznego oświetlenia) oraz pozwoli uzyskać niespotykany dotychczas poziom przedstawienia odbić na samochodach metodą per-pixel. – zapewnia John Wendl, członek zespołu tworzącego drugą Forzę. Słowa te znaleźć mogą potwierdzanie w grudniu bieżącego roku, kiedy gra trafi na sklepowe półki.