Prezes THQ: Lepiej poczekać, aż WoW im się znudzi

Domek
2006/06/20 11:49

Według prezesa firmy THQ, wchodzenie aktualnie na rynek z grą MMO w klimatach fantasy skazane jest na porażkę i niespecjalnie ma sens. Czemu? Wszystkiemu jak zwykle (?) winny World of Warcraft.

World of Warcraft pozostaje zdecydowanym numerem jeden wśród gier sieciowych dla wielu osób na raz. Nawet takie hity jak Guild Wars: Factions, mimo naprawdę doskonałych wyników, nie zbliżają się do tego co udało się osiągnąć produkcji Blizzarda. Oczywiście taki stan rzeczy nie może pozostać bez wpływu na growy rynek. Jest bardzo możliwe, że po boomie na MMO fantasy, zapoczątkowanym przez WoW-a, producenci odwrócą się od tego typu tytułów - stwierdzając po prostu, że nie mają szans na konkurowanie z dziełem kalifornijskiego developera. Prezes THQ: Lepiej poczekać, aż WoW im się znudzi

Na to, że coś takiego może nastąpić, wskazuje chociażby ostatnia wypowiedź Briana Farrella, prezesa THQ. Na przeprowadzonej dla inwestorów prezentacji stwierdził on, że jego firma z pewnością nie będzie próbowała angażować się w rynek gier MMO w klimatach fantasy. "Aktualnie na topie jest World of Warcraft, więc idealnie byłoby przygotować coś, czym można będzie uderzyć, gdy produkt ten zacznie wywoływać coraz mniejsze zainteresowanie. Bezpośrednia konkurencja nie będzie w tej chwili korzystna dla nikogo, łącznie z THQ" - powiedział.

Nie da się ukryć, że skala sukcesu World of Warcraft może być dla konkurencyjnych w stosunku do Blizzarda firm przytłaczająca. Gry MMO, przy całej swej atrakcyjności dla producenta, pobierającego w końcu ciągłe opłaty za rozgrywkę, wiążą się również z olbrzymimi inwestycjami. Bez podjęcia ryzyka na początkowym etapie trudno później cokolwiek osiągnąć. A teraz, w czasach niepodzielnej władzy WoW-a, producentom coraz trudniej podejmować to ryzyko...

GramTV przedstawia:

Komentarze
147
hans_olo
Gramowicz
03/08/2006 13:42

Dobra ja się dalej nie będę sprzeczał. Ale musisz też uwzględnić jeszcze jeden czynnik: modę. To jeden z najważniejszych czynników, które pozwalają nawet zbagatelizować jakość produktu. Spójrz np. na rynek glanów. Kilka lat temu kupienie dobrych glanów nie było problemem. Dziś robi się je z mielonej skóry i pękają po kilku miesiącach a to za sprawą mody, która zwielokrotniła sprzedaż tego typu butów. To samo tyczy się wszystkich innych produktów.

Usunięty
Usunięty
03/08/2006 13:30

Dnia 01.08.2006 o 15:48, hans olo napisał:

To co się robi na wykładach to jedno, to z czym się jje marketing w praktyce to się w pale nei mieści. Reklama jest dziś tak bezczelna i narzuca człowiekowi wolę w tak arogancki sposób, że opieranie się na podręcznikach, które przedstawiają temat w jakiś wyidealizowany sposób całkowicie mija się z celem.

To prawda, że reklama bezczelnie i nachalnie wmawia ludziom, że coś jest inne, niż faktycznie. Manipulacja ludzką wolą to jedno z zadań marketingu. Ale jakość produktu można łatwo sprawdzić. Można się nabrać za pierwszym razem i uwierzyć, ale w gruncie rzeczy to jakość świadczy o produkcie. To ona daje żywotność produktowi, czy jest to mydło, proszek, podpaska czy gra komputerowa. Nachalność reklamy to jedno, a jakość reklamowanego produktu to drugie. W przypadku WoW''a ,biorąc pod uwagę stałą liczbę graczy (nie mówię o nowych) można stwierdzić, że jakość produktu została potwierdzona.A tak przy okazji, to "Rezerwowe Psy" też miały agresywną reklamę. Robiono wszystko, żeby gra miała atrakcyjne pudełko, dodatkowe bajery itd. I to nie pomogło, bo to po prostu kiszka była ;)pzdr

hans_olo
Gramowicz
01/08/2006 15:48
Dnia 01.08.2006 o 11:39, palpatine napisał:

> Nawet sobie nie zdajesz sprawy z tego jak możnazmanipulować rynek włąsnie za pomocą marketingu. Odpowiem Ci tylko , że to Ty nie zdajesz sobie sprawy, z czego ja zdaję sobię sprawę ;) marketing, zarządzanie i tym podobne mam już za sobą( całe szczęście, bo mnie to strasznie nudziło).

To co się robi na wykładach to jedno, to z czym się jje marketing w praktyce to się w pale nei mieści. Reklama jest dziś tak bezczelna i narzuca człowiekowi wolę w tak arogancki sposób, że opieranie się na podręcznikach, które przedstawiają temat w jakiś wyidealizowany sposób całkowicie mija się z celem.




Trwa Wczytywanie