Informacja taka pojawiła się w japońskim czasopiśmie Ultra One, zajmującym się tematyką nowych technologii. W jego nowym wydaniu znaleźć można artykuł poświęcony nowej konsoli Sony, a w nim ów ciekawy fakt - w aktualnej postaci PlayStation 3 zawiera chipset poprzedniej platformy japońskiego giganta. Dotychczas cały czas mówiono, że wsteczna kompatybilność będzie w PS3 działała tak samo jak w Xboksie 360 - czyli poprzez programową emulację. Wygląda jednak na to, że inżynierom z Sony nie udało się napisać odpowiedniego oprogramowania (przynajmniej jeżeli wierzyć informacjom Ultra One).
Sony więc, nie chcąc całkowicie zarzucać obiecanej wstecznej kompatybilności, postanowiło rozwiązać ten problem "sprzętowo". Rzecz jasna oznacza to dodatkowe zwiększenie kosztów produkcji, dlatego też prace nad emulatorem nadal będą prowadzone, a kiedy tylko uda się go stworzyć - części PS2 przestaną być dołączane do nowych egzemplarzy PS3.
Z jednej strony informacja to dobra - bo przynajmniej nie będzie żadnego problemu z wsteczną kompatybilnością PS3, a gracze mogą się spodziewać, że na nowej maszynce Sony zadziałają wszystkie gry z poprzedniej konsoli firmy. Z drugiej jednak takie rozwiązanie tego problemu zapewne nie pozostaje bez wpływu na i tak wysoką cenę sprzętu. Ostatecznie jednak z komentarzem można się wstrzymać do czasu, aż pojawią się na ten temat jakieś bardziej oficjalne informacje.
Dość ciekawa informacja pojawiła się na temat wstecznej kompatybilności PlayStation 3. Okazuje się bowiem, że konsola - przynajmniej początkowo - może nie załatwiać tej kwestii przez programową emulację starszej platformy. Zamiast tego Sony mogłoby się zdecydować na... umieszczenie procesora i układu graficznego PS2 w środku swojej nowej maszynki.