Phil Harrison, jeden z wysoko postawionych pracowników Sony, udzielił ostatnio wywiadu niemieckiemu magazynowi Der Spiegel. Zaprzeczył w nim, jakoby jego firma tworząc kontroler swojej nowej konsoli wzorowała się na Nintendo i zareklamował PS3, stwierdzając m.in., że... będzie ona w stanie całkowicie zastąpić w domu PeCeta.
Harrison całkowicie zbagatelizował insynuacje przeciwników Sony. Według niego zarzuty o wzorowaniu się producenta PlayStation na Nintendo są niedorzeczne. "W pewnym sensie rozumiem, dlaczego ludzie mówią takie rzeczy, ale - wybaczcie, że to mówię - to po prostu głupie". Dodał, że naprawdę nie ma nic dziwnego w tym, że dwie firmy w tym samym czasie pracują nad bardzo podobnymi rozwiązaniami. "Tak to już jest z technologiami" - stwierdził, odwołując się też do kontrolera Dual Shock, który szybko został podchwycony przez inne firmy, stając się standardem dla całej branży.

Pracownik Sony nie powstrzymał się też oczywiście od zachwalania nowej konsoli firmy. Wśród tradycyjnych ochów i achów na jej temat, pojawiło się stwierdzenie, że będzie ona w stanie całkowicie zastąpić domowy komputer. System operacyjny Linux, zainstalowany na dysku twardym PS3, pozwoli użytkownikom na wykorzystanie konsoli do rzeczy, które robili dotąd na PeCetach. "Wierzymy, że PS3 pozwoli użytkownikom na granie, oglądanie filmów, przeglądanie sieci i korzystanie z innych funkcji komputera domowego. PlayStation 3 to komputer. PeCety nie są już potrzebne".
Czyżby PS3 miała sobie radzić z uruchamianiem gier PeCetowych? ;)