Ojcem postaci Eragona jest Christopher Paolini, bardzo młody (w tej chwili 20 lat!) amerykański pisarz. Swoje pierwsze dzieło, będące jednocześnie zaczątkiem trylogii (i zatytułowane Eragon właśnie), rozpoczął ponoć pisać w wieku już 15 lat. Zdobyło ono na świecie szaloną popularność - wydano je w 27 krajach, a łączna sprzedaż przekroczyła w samych Stanach Zjednoczonych milion egzemplarzy, przebijając nawet osiągnięcia Harry'ego Pottera.

Zapewne takie właśnie równanie, albo coś zbliżonego, zaprezentowano szefostwu Vivendi Universal Games, gdyż firma postanowiła zaserwować nam grę z Eragonem na praktycznie każdą istniejącą platformę. Będzie więc Eragon na PS2, Xboksa, Xboksa 360, PeCeta, DS-a, PSP i GBA. Za cztery pierwsze odpowiedzialna będzie studio developerskie Stormfront Studios (znane z konsolowych zręcznościówek na licencji Władcy Pierścieni), zaś odsłony przenośne otrzymamy dzięki firmie Amaze Entertainment. A wszystko to na premierę filmu, pod koniec roku.
Czy na gry o Eragonie warto czekać? Pozostaje nam mieć taką nadzieję, bo póki co stwierdzić cokolwiek pewnego trudno. Więcej informacji poznamy zapewne przy okazji nadchodzących targów E3 i wtedy też być może będzie można na temat przyszłości tej produkcji powiedzieć coś więcej.