Niedawno pisaliśmy o raporcie autorstwa analityka firmy Wedbush Morgan Securities, według którego w minionym miesiącu growa branża przyniosła przychody o 18% mniejsze niż rok temu. Teraz, gdy znane są już całkiem oficjalne liczby, widać, że analityk sporo się pomylił. Sprzedaż gier spadła "jedynie" o 8%.
Nie jest to oczywiście jeszcze powód do radości czy nadmiernego entuzjazmu. Po pierwsze, wprawdzie sprzedaż gier była nie najgorsza (m.in. dzięki kilku oczekiwanym tytułom, które trafiły w zeszłym miesiącu do sprzedaży), ale już zainteresowanie konsolami - z oczywistych przyczyn - spadło znacznie bardziej, bo aż o 31%.Po drugie, według analityków sytuacja w ciągu najbliższych miesięcy jeszcze się pogorszy (chociaż jak już wiemy są oni omylni ;)). Im bliżej będzie premiery PS3 i Revolution, tym więcej ludzi będzie wstrzymywało się z kupowaniem starszego sprzętu i gier nań przeznaczonych.
Zeszły miesiąc nie był dla zajmujących się elektroniczną rozrywką firm aż tak zły, jak wieścili analitycy. Wprawdzie faktycznie okazał się wyraźnie gorszy od marca 2005, ale o 8, nie 18%.