Prawo, które w początkowym kształcie miało obejmować również filmy i muzykę, zostało przegłosowane znaczną ilością głosów (56 do 8) przez Izbę Reprezentantów stanu Utah. Teraz pozostało jeszcze głosowanie w Senacie, ale patrząc na olbrzymi sukces tej ustawy w niższej izbie trudno mieć wątpliwości co do jej dalszych losów.

Całkowicie odmienną kwestią w przypadku tych przepisów jest ich zgodność (lub też niezgodność) z konstytucją Stanów Zjednoczonych. Tego typu ustawy były już uznawane za niekonstytucyjne i ciekawe czy tej uda się uniknąć podobnego losu. Być może - w końcu na dobrą sprawę nie wymusza ona niczego innego niż respektowania istniejących ograniczeń.