Apple’owcy też z wirusami?

Domek
2006/02/18 17:31

Od jakiegoś czasu w sieci krąży chyba pierwszy prawdziwy wirus, zagrażający komputerom firmy Apple. Nie jest to wprawdzie nic szczególnie groźnego, ale dla fanów maszynek z jabłkiem może oznaczać koniec radosnej beztroski i wolności od zagrożeń...

Infekujący komputery z systemem operacyjnym Mac OS X wirus występuje pod jedną z dwóch nazw - Leap-A lub Oompa Loompa. Podszywa się pod plik graficzny i zaraża maszynę, po otwarciu go przez jej użytkownika. Spowalnia działanie zainstalowanych na komputerze aplikacji i automatycznie rozsyła się do osób, umieszczonych na liście kontaktów komunikatora internetowego iChat. Apple’owcy też z wirusami?

Według specjalistów z firmy Sophos samo zagrożenie nie jest specjalnie duże (szczególnie, że łatwo go uniknąć rezygnując z otwierania podejrzanie wyglądających plików), skutki działania wirusa mogą być jednak nieco poważniejsze i wykraczające poza jego bezpośrednie możliwości. Dotychczas bowiem komputery Apple’a cieszyły się reputacją całkowicie bezpiecznych, a ich użytkownicy czuli się często wolni od wszelkich zagrożeń. Teraz, szczególnie jeżeli za twórcami Leap-A pójdą inni miłośnicy uprzykrzania innym życia, ten wizerunek może się nieco pogorszyć.

Większość jest jednak przekonana, że problem nigdy nie osiągnie rozmiarów takich jak w świecie Windows. Szczerze tego właścicielom Macintoshy życzymy, ale - tak na wszelki wypadek - może już niekoniecznie klikajcie na wszystkim co popadnie? ;)

GramTV przedstawia:

Komentarze
24
Van_Waterflew
Gramowicz
20/02/2006 19:00

Eeeeee (rozmażona mina) jak ja bym chciał mnieć takie jabłko i to piękne i smaczne :D

Van_Waterflew
Gramowicz
20/02/2006 19:00

Eeeeee (rozmażona mina) jak ja bym chciał mnieć takie jabłko i to piękne i smaczne :D

Usunięty
Usunięty
19/02/2006 20:33
Dnia 19.02.2006 o 15:25, Ponury rzniwiaż napisał:

Half-life sie skonczyl i appleowcy tez sie musza starać uwazać . Swoja droga co komu daje tworzenie wirusów.

obiecnie coraz częsciej dla (dużych) pieniędzy. ludzie którzy kiedyś tworzyli wirusy dla zabawy, wyprowadzili sie od rodziców i stwierdzili że pasowało by jakoś na życie zarobić. a że najlepiej potrafią pisać programy instalujące sie w tajemnicy przed użytkownikiem, z otwartymi ramionami przyjeli ich spamerzy/cyberprzestępcy. współczesny wirus nie kasuje już danych, tylko chowa sie w systemie i czeka na dyspozucje "z góry" (np na specialnie stworzonym dla danej sieci kanale irc) właczając jednocześnie komputer do tzw bot- netu(możę to być np rozsyłąnie spamu )wykorzystywane do tego serwery już dawno są na czarnych listach programów antyspamowych, jak dostniecie spam sprawdzie źródło wiadomości, w wiekszosci przypadków nadawca ma neostrade( co widać po domenie) ), mogą również służyć do ataków dos (denial of service, chodzi tu o to żę wybierają jakąś strone zarabiającą na byciu online (np kasyno internetowe) po czym każą całej sieci łaczyć sie z ną cały czas przez np 5 minut (wskutek czego staje sie nie dostępna, takie sieci potrafią mieć tysiace komputerów) po czym informują własciciela żę albo zapłaci tyle a tyle albo strona nie będzie dostępna aż zapłaci wiecej) albo też dowolnych innych celówps ofiary ataków DOS zwykle płacą, jesli użyje sie wystarczająco dużo kopmputerów obrona przed nim jest niemożliwa.




Trwa Wczytywanie