W rozmowie z redaktorami amerykańskiego czasopisma Electronic Gaming Monthly, Gates stwierdził, że Nintendo rzeczywiście obrało tym razem zupełnie inną od konkurencji ścieżkę. Wyraził zainteresowanie ich pomysłami i pochwalił dążenie do innowacji, jednocześnie zauważając spore ryzyko związane z obraną przez japońską firmę strategią. Od tego czy zaprezentowany przez nich pomysł rewolucyjnego kontrolera "chwyci" zależeć będzie przecież bardzo dużo, a przewidzieć reakcję klientów niezwykle trudno.

Ta szczera wypowiedź nie oznacza oczywiście, że Gates nie wierzy w sukces nowej konsoli Microsoftu. Wręcz przeciwnie - jest niemal przekonany, że tym razem uda się na tym interesie zarobić. Firma wyciągnęła wnioski z popełnionych wcześniej błędów i nie zamierza ich powtarzać. A jak będzie? Przewidzieć nie jest dużo łatwiej niż zainteresowanie rozwiązaniami Nintendo wśród graczy...