Twórcy rozmaitych modyfikacji, fani, poświęcający długie godziny swego życia na dodanie czegoś do swojej ulubionej gry, są przyszłością branży. Tak przynajmniej sądzą J Allard (główny architekt Xboksa) i Will Wright (twórca cieszących się trudną do wytłumaczenia popularnością The Sims ;)). Panowie mieli się ostatnio okazję wypowiedzieć na ten temat przy okazji jednej z branżowych imprez.

Podobnego zdania jest Wright, pracujący aktualnie nad grą Spore, w której wkład graczy ma być bardzo istotny. Zwraca on uwagę, że fani The Sims poświęcają często olbrzymie ilości czasu na tworzenie swoich własnych postaci czy przedmiotów do wykorzystania w grze i wymiany z innymi. Czemu by więc nie dać im większych możliwości? Właśnie na tej idei zasadza się Spore, pozwalając graczom na tworzenie własnych form życia, obserwowanie ich ewolucji i... zasiedlanie nimi wszechświatów innych graczy.
Takie myślenie nie jest oczywiście niczym nowym, fani od lat przedłużają żywotność wielu tytułów, dobrze chyba jednak, że ich starania nie pozostają niezauważone przez przedstawicieli growego biznesu. Rokuje to chyba nieźle na przyszłość, zarówno dla graczy kreatywnych jak i dla szarych konsumentów (którym dzięki staraniu tych pierwszych nie zabraknie zabawy).