Apple przed Dellem, czyli początek końca dominacji PeCetów?

Domek
2006/01/17 10:21

W 1997 roku, kiedy na fotel prezesa firmy Apple wracał Steve Jobs, producent komputerów Macintosh był w fatalnej sytuacji finansowej. Michael Dell nie dawał mu żadnych szans. Tymczasem przed weekendem akcje Apple’a osiągnęły cenę wyższą niż udziały w firmie Dell...

Michael Dell, założyciel firmy ochrzczonej jego nazwiskiem (jednego z największych na świecie producentów gotowych zestawów PC) został po objęciu przez Jobsa fotela prezesa Apple’a zapytany, co zrobiłby na jego miejscu. Odpowiedział wtedy: "Zamknąłbym interes i rozdał pieniądze udziałowcom". Teraz, kiedy producent Maków wart jest więcej niż Dell, widać jak bardzo mylna byłaby taka decyzja.

Zresztą zwrócił na to ostatnio uwagę sam Jobs. Wspomniał bowiem słowa Della w mailu, jaki po piątkowym osiągnięciu (wspomniane na wstępie giełdowe przebicie konkurencji) wysłał do swoich pracowników. Zaznaczył też, że sytuacja na giełdzie może się oczywiście jeszcze zmienić, ale to mimo wszystko dość dobry moment na refleksję. Czyżby chciał, by Michael przyznał się do błędu? Apple przed Dellem, czyli początek końca dominacji PeCetów?

Jeżeli tak, to niewiele wskazuje na to, by Steve mógł się tego doczekać. Dell nie jest bowiem zbyt skłonny do krytycznej oceny swojego osądu sprzed lat. Zamiast tego zaczyna dyskretnie sugerować możliwość współpracy z firmą Jobsa, nie wykluczając ewentualnego użycia systemu operacyjnego Mac OS X w swoich komputerach. Oczywiście jeżeli tylko Apple zezwoliłby na wykorzystanie go na innym niż Maki sprzęcie, na co się póki co niespecjalnie zanosi. Wprawdzie owszem, producent iPodów podjął ostatnio dość rewolucyjną decyzję (przejście na procesory Intela), ale są pewne granice - nie wygląda na to, by miał w planach oferowanie swojego OS-a dla PeCetów.

Wracając jednak do meritum sprawy... Czy wyprzedzenie przez Apple’a jednego z największych na świecie producentów zestawów komputerowych może zwiastować koniec dominacji poczciwych blaszaków i opanowanie rynku przez komputery z jabłkiem? Nawet jeżeli tak, to prędko to raczej nie nastąpi. Ale być może za kilkanaście (kilkadziesiąt? a może kilka?) lat to właśnie ten moment wspominany będzie jako przełomowy.

GramTV przedstawia:

Komentarze
52
Usunięty
Usunięty
12/03/2007 23:19

heh, Olamagato, temat wygrzebany niemal z podziemi... ale muszę przyznać, że twoje słowa trafiają w zasadzie w sedno problemu :) szkoda tylko, że tak niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę :/a tak na marginesie, nie raz zdarzało mi się rozmawiać z wieloletnimi użytkownikami maków, którzy na nich pracują na poważnie... coraz częściej pojawia się wśród nich zdanie, że stabilność maków to niestety tylko pieśń przeszłości, a szkoda.

Olamagato
Gramowicz
12/03/2007 22:56
Dnia 17.01.2006 o 17:21, D2T napisał:

Żadnych zwiech, żadnych sterowników, żadnych problemów.

Chyba żartujesz? Zawiesić Maca można, ale nie o to mi tu chodzi.Sterowniki jak najbardziej są - żaden współczesny system operacyjny nie może się bez nich obejść. To tak jak samochód musi mieć koła. A to, że ich nie widzisz i nie możesz nic z nimi zrobić jak w Windzie, to inna sprawa.Maki, to architektura zamknięta i wiele sterowników pisac nie trzeba - pod tym względem MS wyprzedza Apple o lata świetlne bo Windows musi pracować na najbardziej poronionych konfiguracjach komputera i oczywiste jest, że w takich warunkach nie wszystko musi zadziałać. Oznacza to, że Windows musi być stabilny znacznie większym kosztem od MacOS.Gdyby system makówek odpalić na kompach na jakich czasem stabilnie działa Windows, to naprawdę wiele osób mogłby zmienić zdanie o stabilności systemu Apple''a.

Dnia 17.01.2006 o 17:21, D2T napisał:

Analogicznie mógłbyś pytać o to co takiego potrafi Ferrari czego 10-razy remontowany maluch nie umie...

Akurat w tym przypadku pytanie co potrafi Windows, a nie potrafi MacOS (bo nikt tego nie mógł sprawdzić) ma sens. Otóż Windows potrafi pracować na każdym PC wyprodukowanym częściowo przez Niemca, Chińczyka, Koreańczyka, Francuza, Irlandczyka i Polaka, natomiast MacOS potrafi pracować prawidłowo tylko na komputerze wyprodukowanym i sprawdzonym przez pracownika Apple. :)Tak więc nie do końca należy gnębić Microsoft bo prawda jest taka, że jedzie on częściowo na tym samym wózku co użytkownicy PC, nawet jak jedna lub druga strona nie bardzo tego chce.

Dnia 17.01.2006 o 17:21, D2T napisał:

To po prostu działa, uruchamiasz i pracujesz. Nie musisz niczego szukać, pobierać czy kopiować.

Każda zamknięta architektura tak działa. Uruchamiasz i pracujesz. ale ile znasz osób robiących swój własny program pod iMaca? Niewiele, o ile jakąś.W przypadku Windy masz takich w każdej szkole czy uczelni. Ten system wpasował się jako quasi-monopolista czy też inaczej dawca standardów do kompletnie otwartej architektury. To kolejny przykład, że otwarte konkuruje z zamkniętym i prawdopodobnie konkurencja taka nigdy nie zaniknie.

Usunięty
Usunięty
12/03/2007 22:34
Dnia 18.01.2006 o 10:03, Garello napisał:

Powód niewielkiej popularności Mac-ów w Polsce jest w zasadzie jeden ... no może dwa: 1. Główny - niewielkie możliwości pozyskania oprogramowania z nieoficjalnych źródeł (fajnie to wymyśliłem nie :) 2. Również ważny ale raczej mniej: cena

A ja bym na twoim miejscu zamienił kolejność powodów. Ponieważ jeśli chodzi o software to sam system Mac OS jest już rozprowadzany z bardzo dużą ilością oprogramowania tak że więcej nie trzeba . A jeśli się ktoś uprze to w tej chwili jest bardzo dużo nieoficjalnych źródeł z których można pobrać dodatkowe oprogramowanie do maca. Natomiast cena rzeczywiście jest jeszcze w Polsce dość wygórowana 5.300 za MacBooka 13"3. Moim zdaniem to jest główny powód małej popularności Macintosha w Polsce.




Trwa Wczytywanie