A jak udała się temu ważnemu (i jednocześnie dość zabawnemu ;)) panu owa trudna sztuka? Otóż - jak sam mówi - udało mu się zdobyć informacje na temat dostawy od właściciela sklepu Best Buy. Przyznaje, że - ekhm - trochę wykorzystał w tym przypadku swoją pozycję, ale "tylko odrobinę". Sklep bowiem znajduje się blisko siedziby Microsoftu, a jego pracownicy często się tam zaopatrują - nic dziwnego więc, że są przez obsługę lubiani. ;)

Pamiętacie jak pisaliśmy o tym, że Steve Ballmer - prezes Microsoftu - podobnie jak wielu fanów gier na świecie nie zdołał się załapać na swój egzemplarz konsoli Xbox 360? Jak szumnie donoszą zagraniczne media, w końcu urządzenie zdobył. Hurra!